Wyjedź do Włoch i nie płać za nocleg. Coraz więcej osób docenia uroki wolnej turystyki

Ze świata

ShutterstockBarter wraca do łask. Zwłaszcza wśród amerykańskich turystów we Włoszech

Około 90 tysięcy turystów spędzi letnie wakacje we Włoszech w hotelach, pensjonatach, na kempingach i w schroniskach nie wydając ani 1 euro. Za nocleg zapłacą wykonując drobne prace, ucząc angielskiego, opiekując się dziećmi właścicieli lub zwierzętami.

Z roku na rok rośnie popularność tak zwanej wolnej turystyki, opartej nie na transakcjach finansowych, ale na wymianie prac i usług. Tego lata, jak podała prasa, z tej formy spędzania wakacji w wielu miejscowościach, głównie nad morzem i w górach, a także w historycznych miastach, skorzysta 38 tysięcy Włochów i 52 tysiące cudzoziemców, przede wszystkim Amerykanów. To, jak się zauważa w analizach dotyczących sektora turystycznego, nie tylko rezultat kryzysu, ale również mody, szerzącej się na portalach społecznościowych.

Kryzys, moda, barter

To tam można dowiedzieć się o miejscach w ośrodku agroturystycznym dostępnych w zamian za pomoc w gospodarstwie. Nocleg oferowany jest też za kilka godzin opieki nad dziećmi dziennie, pomalowanie płotu, pomoc w kuchni, naukę języków obcych. Korzyści odnoszą obie strony. Turyści nie muszą sięgać do swych portfeli. Z kolei ich praca i pomoc pozwoliła właścicielom hoteli i pensjonatów zaoszczędzić łącznie w zeszłym roku 4,6 miliona euro - wynika z analiz. Wolna turystyka najpopularniejsza jest w Umbrii, Wenecji Euganejskiej, Emilii-Romanii, Toskanii i w Piemoncie.

Autor: km / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock