Warszawa zamiast Londynu. Kostrzewa: szereg banków myśli o przeniesieniu ważnych działań do Polski

Ze świata

TVN24 BiSGościem programu "Bilans" był Wojciech Kostrzewa

- Szereg banków wykorzystuje Brexit jako pretekst, aby myśleć o przeniesieniu działań i wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy np. do Polski - podkreśla w rozmowie z TVN24 BiS Wojciech Kostrzewa, wiceprzewodniczący RN TVN, wiceprezes Polskiej Rady Biznesu. W programie "Bilans" odpowiada o przebiegu tegorocznego forum w Davos. - Niemal wszystkie rozmowy kręciły się wokół tego, co zrobi Donald Trump - wyjaśnia Kostrzewa.

Zdaniem Wojciecha Kostrzewy bohaterem forum w Davos był nieobecny tam amerykański prezydent Donald Trump. - Niemal wszystkie rozmowy kręciły się wokół tego, co zrobi albo czego nie zrobi - wskazuje gość programu "Bilans".

Jak dodaje, to temat, który budzi najwięcej emocji. Tym bardziej, że w Szwajcarii zabrakło przedstawicieli jego administracji. - Polityczna Ameryka była w tym roku w Davos nieobecna. Było kilku przedstawicieli odchodzącej administracji, ale to było pożegnanie. Nie było w zasadzie nikogo, kto mógłby odpowiedzieć o tym, co nowy prezydent zamierza robić. Poza jednym z doradców Trumpa, który pojawił się wyłącznie na pół dnia - podkreśla Wojciech Kostrzewa.

- W Davos dominowały stanowiska, że jakoś pragmatyka weźmie górę". Zresztą wydaje się, że tak też oceniają rynki finansowe, bo nie widać paniki. Rynki są bardzo spokojne - zaznacza jednocześnie.

Brexit

Wiceprezes Polskiej Rady Biznesu ocenił, że wspaniale w Davos wypadła premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

- Dwa dni po swoim brexitowym wystąpieniu w Londynie również zabrała głos i przedstawiła się jako osoba, która przeprowadzi Brexit i wykona wolę narodu, ale z drugiej strony jako osoba, która wierzy w wolny rynek i wolny handel, jest gotowa wypełniać zobowiązania Wielkiej Brytanii w sferze bezpieczeństwa międzynarodowego - wyjaśnił Kostrzewa.

- To kontrast w stosunku do tego, co przekazuje do tej pory administracja Donalda Trumpa - dodał.

Nieoczekiwanie w obronie wolnego rynku stanął tymczasem Xi Jinping. - Wystąpienie prezydenta Chin to był najjaśniejszy punkt wtorkowych obrad w Davos i myślę, że mało kto wyobrażał sobie 5-10 lat temu, że przywódca Chin wystąpi z płomiennym przemówieniem broniącym globalizacji, międzynarodowego kapitalizmu - wskazał Wojciech Kostrzewa.

Wolny handel

Zdaniem gościa programu "Bilans" świat nie podąży drogą Donalda Trumpa. - Wszystkie osoby z państw Unii Europejskiej, łącznie z Brytyjczykami uważają, że to będzie powód (polityka Trumpa - red.), dla którego Wspólnota powinna jeszcze więcej robić, aby występować jako jeden duży blok wolnego handlu - mówi Kostrzewa.

Jak wskazuje, Polska jest jednym z największych beneficjentów globalizacji.

- Nie można tylko i wyłącznie demonizować globalizacji, której skutki są też takie, które zasługują na jakieś działania osłonowe, ale jestem przekonany, że wolny handel w sumie przynosi więcej korzyści niż kosztów - podkreśla wiceprzewodniczący RN TVN.

Szansa dla Polski

Kostrzewa wskazuje, że w Davos nie były komentowane wydarzenia polityczne w Polsce. Podkreślając wagę obecności przedstawicieli polskiego rządu na szczycie organizowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne. - Obecność premiera Morawieckiego służyła temu, żeby podkreślać zainteresowanie inwestycjami w Polsce. Wiemy, że szereg banków wykorzystuje Brexit jako pretekst, aby myśleć o przeniesieniu działań, wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy np. do Polski - mówi.

- Polska powinna o te miejsca walczyć. To nie jest żadna fantastyka dlatego, że banki muszą reagować po stronie kosztowej, a jednocześnie Polska ma doskonałą renomę, jeżeli chodzi o centrum usług wspólnych (z ang. shared services center) i również coraz ważniejsze części banków łącznie np. z analizą ryzyka mogą być przenoszone do Polski - twierdzi Wojciech Kostrzewa.

Program "Bilans" od poniedziałku do piątku na antenie TVN24 BiS o godz. 17.00.

Zobacz całą rozmowę.

Autor: mb/gry / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiS