Państwa Unii Europejskiej zgodziły się w piątek na negocjowaną od ponad dwóch dekad umowę z Mercosurem. Przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu.
Włoskie poparcie
Decydujące dla wyniku piątkowego głosowania było poparcie umowy przez Włochy. Szef MSZ tego kraju Antonio Tajani oświadczył, że dla Włoch umowa w obecnie przyjętej formie jest korzystna. Wcześniej rząd Giorgii Meloni wniósł o dodatkowe gwarancje ochrony dla rolnictwa.
Porozumienie z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem, które tworzą Mercosur, wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych, w tym produktów wrażliwych: wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe z UE, takie jak samochody, maszyny i leki.
"Umowa, którą zawsze ocenialiśmy jako pozytywną"
Włoski minister rolnictwa i suwerenności żywnościowej Francesco Lollobrigida powiedział w sobotnim wywiadzie dla dziennika "Corriere della Sera": - Przeprowadzone zostały długie negocjacje i możemy powiedzieć, że porozumienie nie jest już takie, jakie było rok temu dzięki wielkiej pracy zespołowej, wykonanej razem z premier Giorgią Meloni, wicepremierem Tajanim i naszą dyplomacją.
- Przedstawiliśmy wnioski, by uzyskać reguły, które będą odpowiadać precyzyjnej zasadzie: produkty przysyłane do Europy nie mogą zawierać śladów substancji, których nie mogą używać europejscy rolnicy. UE działa w tej sprawie, a my będziemy czuwać - oświadczył Lollobrigida.
Dodał, że w kwestiach dotyczących konkurencyjności reguły muszą być równe dla wszystkich.
- To umowa, którą zawsze ocenialiśmy jako pozytywną dla naszego kraju-eksportera, choć dostrzegaliśmy ryzyko dla niektórych sektorów, których nie chcieliśmy porzucić. Nasi rolnicy zawsze dawali wyraz zaniepokojeniu tym, że zostaną osłabieni, jeśli chodzi o zdolności produkcyjne, bo muszą pracować na rzecz zachowania bardzo surowych reguł w obliczu otwarcia rynków, gdzie te reguły produkcji są mniej ścisłe - zaznaczył włoski minister.
- Dlatego wzmocnienie całego systemu i świata rolnictwa było i pozostaje priorytetem - tak, aby nie bać się w obliczu otwarcia rynków - podkreślił.
- Otrzymaliśmy zarówno odpowiednie środki dla Wspólną Politykę Rolną: o ponad 10 mld euro więcej, jak też mamy umowy międzynarodowe, gwarantujące ochronę tej części rolnictwa, która byłaby zagrożona, gdybyśmy zachowali niezmienione porozumienie z Mercosurem - poinformował minister Lollobrigida.
"To fakt, który możemy uznać za historyczny"
Szef włoskiej dyplomacji, wicepremier Antonio Tajani powiedział zaś ekonomicznemu dziennikowi "Il Sole - 24 Ore", że umowa z Mercosurem to największe porozumienie wynegocjowane przez Unię Europejską.
- To fakt, który możemy uznać za historyczny dla Unii Europejskiej, dla Włoch i dla bardzo ważnej części Ameryki Południowej, z którą jesteśmy bardzo związani - dodał Tajani. Wyraził przekonanie, że jest to również "sukces Włoch".
- Dzięki działaniom negocjacyjnym, prowadzonym przez rząd, wpisano solidne klauzule dotyczące ochrony i wielkości importu wrażliwych produktów - wyjaśnił.
Tajani zaznaczył: - Przede wszystkim zmienia się coś bardzo ważnego dla włoskiego systemu produkcji. Po zakończeniu okresu tzw. docierania się Włochy zarobią na eksporcie o ponad 14 miliardów euro więcej.
Umowa UE z Mercosurem
Państwa UE zgodziły się w piątek, mimo sprzeciwu m.in. Polski i Francji, na zawarcie umowy handlowej z krajami Mercosuru. Decydujące dla zgody było poparcie Włoch. Dokument zostanie podpisany 17 stycznia.
Jednocześnie w piątek przyjęto we wzmocnionej wersji klauzulę ochronną. Chodzi o mechanizm, który będzie mógł prowadzić do wyłączenia preferencji celnych dla producentów z Mercosuru, jeśli dojdzie do spadku cen produktów wrażliwych w UE lub jeśli na rynek trafi nagle zbyt duża ilość tych produktów.
Autorka/Autor: /kris
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: GIUSEPPE LAMI/PAP