Doggy bags to nie wstyd. "Trzeba obalić złe skojarzenia"

Ze świata

ShutterstockAkcja rozsyłania do restauracji torebek na resztki jedzenia

We Włoszech rozpoczyna się operacja rozsyłania do restauracji torebek na resztki jedzenia, znanych na świecie jako doggy bags. Inicjatywie tej patronuje Ministerstwo Ochrony Środowiska w ramach walki z marnowaniem żywności.

Bezpłatne opakowania trafiają w pierwszej kolejności do lokali w Wenecji Euganejskiej na północy kraju, gdzie zainaugurowano akcję, której celem jest rozpropagowanie zwyczaju zabierania do domu niezjedzonych potraw.

Bezpośrednią przyczyną tej inicjatywy - podkreślono na łamach weekendowego magazynu dziennika „La Repubblica” - był niedawny sondaż, z którego wynika, że jedna czwarta Włochów uważa taką praktykę wręcz za coś niegrzecznego czy świadczącego o braku dobrych manier.

- Nic bardziej błędnego; to przekonanie, które trzeba obalić - powiedziała podsekretarz w resorcie ochrony środowiska Barbara Degani. Jej ministerstwo chce objąć akcją cały kraj, bo – jak przypomniano - plaga wyrzucania jedzenia wciąż osiąga ogromne rozmiary.

Każda włoska rodzina wyrzuca codziennie do kosza średnio 200 gramów żywności - zauważono.

Aby przekonać Włochów, by przezwyciężyli wstyd i mieli odwagę prosić kelnerów o opakowania na jedzenie, nazwano je „family bag”. Chodzi także o to, podkreśla się, by nie kojarzono tego zwyczaju z zabieraniem resztek dla psa.

Na następnych rodzinnych torebkach pojawią się też rysunki dzieci, by i one oswoiły się ze zwyczajem zabierania tego, czego nie zjadły przy restauracyjnym stole.

Zobacz też najlepszą restaurację na świecie.

Restauracja El Celler de Can Roca znów najlepsza na świecietvn24bis | cellercanroca.com

Autor: gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock