Ważą się losy praw emigrantów po brexicie. Unijna odpowiedź na deklaracje Theresy May

Ze świata

Ambasador Wielkiej Brytanii: nie zamkniemy nikomu drzwi przed nosemTVN24 BiS
wideo 2/6

Brytyjska premier chce wynegocjować z Unią Europejską porozumienie dotyczące zmiany praw obywateli państw Unii przybywających do Wielkiej Brytanii w czasie okresu przejściowego po brexicie, kiedy już ten okres się skończy - powiedział w czwartek rzecznik Theresy May. Na deklarację przedstawicieli Wielkiej Brytanii zareagowała już Unia Europejska.

- Każdy, kto przybędzie do Zjednoczonego Królestwa przed marcem 2019 będzie miał takie prawa, jakie są określone w porozumieniu z grudnia. Każdy, kto przybędzie po tym terminie będzie miał takie same prawa jak teraz w okresie przejściowym. W okresie przejściowym wprowadzimy procedurę rejestracji nowoprzybyłych - powiedział rzecznik.

- Prawa tych ludzi, którzy przybędą w tym okresie, na czas po zakończeniu okresu przejściowego, są przedmiotem negocjacji. Premier jasno stwierdziła, że te prawa będą się różnić od (praw) tych ludzi, którzy przybyli przedtem - dodał.

Różne terminy, inne prawa

Theresa May oświadczyła w czwartek, że obywatele państw UE, którzy przybędą do Wielkiej Brytanii w okresie przejściowym po brexicie nie powinni mieć takich samych praw do pozostania w tym kraju, jak ci, którzy przybyli wcześniej. Na spotkaniu z dziennikarzami podczas wizyty w Chinach May zapowiedziała, że będzie zwalczała propozycje, by przyznać obywatelom państw UE pełne prawa pobytu, jeśli przybędą po opuszczeniu Wspólnoty przez W. Brytanię w marcu 2019 roku. AP odnotowuje, że Bruksela stoi na stanowisku, iż W. Brytania musi zagwarantować te prawa obywatelom państw UE, jeśli chce mieć swobodny dostęp do jednolitego rynku UE w okresie przejściowym. May zaakcentowała, że "jest różnica między tymi, którzy przybyli przed naszym wyjściem (z UE) a tymi, którzy przybędą wiedząc, że Zjednoczone Królestwo nie jest już członkiem UE".

KE: prawa obywateli UE będą negocjowane

- Kwestie praw obywateli Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii w okresie przejściowym będą dopiero negocjowane - powiedział w czwartek w Brukseli rzecznik KE Margaritis Schinas.

Schinas oświadczył, że Komisja Europejska nie zajmuje się interpretacją różnych doniesień, a skupia się przede wszystkim na ustalonym harmonogramie i trybie pracy zespołów negocjacyjnych, zgodnie z zaleceniami, jakie państwa członkowskie przedstawiły najpierw podczas szczytu w grudniu 2017 roku, a następnie w ubiegły poniedziałek na posiedzeniu Rady UE.

- Obecnie koncentrujemy się na dwóch równoległych procesach. Pierwszy polega na przełożeniu naszej grudniowej umowy (o rozliczeniach, granicy irlandzkiej i prawach obywateli - red.) na postanowienia umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii, drugi - na rozpoczęciu negocjowania warunków, jakie będą obowiązywały w okresie przejściowym zgodnie z mandatem otrzymanym w grudniu od 27 państw członkowskich - wyjaśnił Schinas.

Dodał przy tym, że kwestia swobody przepływu osób i praw obywateli, którzy przybędą do Wielkiej Brytanii podczas okresu przejściowego, stanowi część obydwu tych procesów.

- Podczas tych ważnych negocjacji pozwalamy naszym negocjatorom robić, co do nich należy. Na podstawie naszych poprzednich, analogicznych doświadczeń uważam, że jest to roztropne i mądre podejście - dodał.

Autor: tol//dap / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock