Wicepremier Gliński w słynnej rzymskiej kawiarni. Zapowiedział interwencję

Ze świata

Wicepremier Gliński odwiedził kawiarnię Caffe GrecoTwitter - @MKiDN_GOV_PL
wideo 2/5

Słynna kawiarnia Caffe Greco w Rzymie w przyszłym tygodniu ma zostać odebrana obecnemu najemcy. Sądowy nakaz w tej sprawie to wynik dwuletniej batalii. Caffe Greco to lokal pełen pamiątek po polskich pisarzach i poetach. Dlatego w piątek kawiarnię odwiedził wicepremier i minister kultury Piotr Gliński.

Wicepremier powiedział, że jego resort wystosuje do władz Rzymu i właściciela lokalu, w którym mieści się historyczna kawiarnia Antico Caffe Greco, pismo z prośbą o zainteresowanie się jej sytuacją. - Chodzi o to, by nie niszczyć dziedzictwa kulturowego - podkreślił minister Gliński podczas wizyty w kawiarni, gdzie obejrzał między innymi pamiątki obecności polskich artystów w tym miejscu.

Pamiątki po Polakach

O sporze o historyczne miejsce napisał dziennik "Il Messaggero". Kawiarnia otwarta w 1760 roku tuż obok Placu Hiszpańskiego, uważana za jedną z najpiękniejszych na świecie, była miejscem spotkań artystycznej elity z całej Europy. Bywali tam Stendhal, Goethe, Byron, Liszt, Keats, Ibsen, Andersen, Mendelssohn, Wagner. Przypominają o tym wiszące na ścianach pamiątki i portrety.

To także miejsce bliskie Polakom. Przychodzili tam: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Henryk Sienkiewicz, bracia Aleksander i Maksymilian Gierymscy. W 2006 roku staraniem polskiej dyplomacji zawieszono tam uroczyście zdjęcie Czesława Miłosza.

Antico Caffe Greco to również wielka prywatna galeria sztuki. W jej salach znajduje się około 300 obrazów i innych dzieł sztuki oraz zabytkowych mebli. Dlatego jest to zarazem jedna z ważniejszych we włoskiej stolicy placówek historii kultury ostatnich wieków, odwiedzana przez turystów z całego świata.

Wyrok sądu

Jednak zgodnie z wyrokiem sądu lokal ma wrócić do właściciela, czyli prywatnego szpitala z Wiecznego Miasta, który uzyskał go w drodze spadku.

Sądowa batalia o kawiarnię wybuchła, gdy wygasł kontrakt na jej wynajem. Najemca lokalu chciał odkupić go od szpitala. Jego dyrekcja odrzuciła jednak tę ofertę, a czynsz – jak podała rzymska prasa - podniosła z 16 do 80 tys. euro miesięcznie, na co nie zgodził się najemca. Gdy wygasł kontrakt na wynajem, bez rezultatów zakończyły się rozmowy na temat nowych warunków.

Ostatecznie stołeczny sąd wydał nakaz opuszczenia lokalu przez obecnego najemcę.

Rzymska prasa już w 2017 roku apelowała do ministerstwa kultury Włoch o interwencję, by uratować kawiarnię i argumentowała, że niewyobrażalne jest to, by pełen dzieł sztuki historyczny lokal, który odwiedzali najsłynniejsi artyści dwóch minionych stuleci, miał zniknąć z mapy miasta.

Pierwsza próba przejęcia kluczy

"Il Messaggero" przytacza jednak wypowiedź przedstawiciele właścicieli lokalu, którzy uspokajają, że chodzi jedynie o zmianę zarządcy obiektu. - Jest wiele dużych firm gotowych zainwestować w Antico Caffe Greco. Jedna z firm, jak ujawnił, deklaruje chęć zapłacenia "stosownego czynszu". Nieoficjalnie według gazety chodzi o firmę odzieżową, a rozmowy w tej sprawie są już zaawansowane.

Właściciele lokalu w kamienicy na najdroższej pod względem czynszów ulicy w Rzymie via Condotti tłumaczą też, że nie zamkną kawiarni, a wszystkie cenne dobra kultury zgromadzone w środku tam pozostaną.

12 czerwca, jak wyjaśniono na łamach "Il Messaggero" odbędzie się pierwsza próba przejęcia kluczy od najemcy i wejścia do środka. Przy ewentualnej trzeciej próbie zgodnie z przepisami uczestniczyć będą siły porządkowe.

Autor: kris / Źródło: PAP, "Il Messaggero", tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Twitter - @MKiDN_GOV_PL