Jak przypomniał ekspert, lider zwycięskiej w niedzielnych wyborach parlamentarnych partii TISZA Peter Magyar zapowiadał wcześniej m.in. przywrócenie prawidłowego funkcjonowania instytucji państwa, walkę z nieprawidłowościami w wydatkowaniu środków publicznych oraz wzmocnienie niezależności mediów publicznych.
Jednak - zdaniem Darvasa - jednym z kluczowych wyzwań dla nowego rządu będzie sytuacja fiskalna.
Dług publiczny na Węgrzech na koniec 2025 r. wyniósł ok. 75 proc. PKB.
Z kolei deficyt sektora finansów publicznych Węgier zbliżył się w 2025 r. do 5 proc. PKB i ma przekroczyć ten próg w tym roku.
Czytaj też: Polityczna zmiana, rynkowa ulga
Wyzwania fiskalne na Węgrzech
Węgry są cały czas objęte unijną procedurą nadmiernego deficytu, a eksperci zwracają uwagę, że konieczna będzie istotna korekta budżetowa. W opinii Darvasa pogarszający się stan finansów publicznych oraz wysoki poziom deficytu mogą więc utrudnić realizację ambitnych planów wydatkowych i inwestycyjnych.
Procedura nadmiernego deficytu to mechanizm UE, który ma doprowadzić kraj członkowski do przywrócenia stabilnych finansów publicznych, jeśli jego deficyt lub dług są zbyt wysokie.
Darvas przypomniał, że skuteczne przestrzeganie unijnych reguł fiskalnych ma kluczowe znaczenie dla dostępu do środków z UE.
"Nawet jeśli niedociągnięcia w zakresie praworządności, które wstrzymały wypłatę środków UE, zostaną szybko usunięte, to niespełnienie wymogów w ramach procedury nadmiernego deficytu może nadal prowadzić do zawieszenia funduszy UE. (...) Kluczowe będzie wyznaczenie przez nowy rząd wiarygodnej ścieżki fiskalnej" - napisał ekspert.
Założenia programu TISZA
Program partii TISZA zakłada oszczędności po stronie wydatków publicznych m.in. poprzez ograniczenie kosztownych zamówień publicznych, redukcję nieefektywnych wydatków oraz przegląd inwestycji państwowych. Wskazuje się również na możliwość ograniczenia kosztów obsługi długu publicznego w przypadku poprawy wiarygodności kredytowej kraju.
Wśród propozycji znalazły się także zmiany podatkowe, w tym podatek od największych majątków oraz deklaracje dotyczące ewentualnego wejścia do strefy euro, co według analiz mogłoby ustabilizować inflację.
Darvas ocenił jednak, że przy obecnym poziomie deficytu i zadłużenia same deklaracje wzrostu gospodarczego nie wystarczą do stabilizacji finansów publicznych, a część reform może wymagać niepopularnych decyzji politycznych.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Robert Hegedus