Niemcy podniosą płacę minimalną w budowlance. Cztery najważniejsze fakty

Ze świata

W Niemczech wzrasta płaca minimalna. Od 2018 roku ma objąć wszystkich bez wyjątkutvn24bis.pl
wideo 2/4

Dobra wiadomość dla pracowników zatrudnionych w firmach branży budowlanej w Niemczech. Od nowego roku ich wynagrodzenia mają wzrosnąć, ale nie wszyscy na tym skorzystają.

Kompromis w sprawie stawki minimalnej wynegocjował w nocy z wtorku na środę związek zawodowy branży budowlanej IG Bau. Szczegóły porozumienia opisał w czwartek niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

1. Wyższa stawka Robotnicy wykwalifikowani w zachodniej części Niemiec będą zarabiać 15,20 euro za godzinę. Związkowi IGBau nie udało się przeforsować takiej samej podwyżki dla budowlańców na wschodzie kraju.Porozumienie przewiduje, że robotnicy wykonujący prace pomocnicze dostaną od przyszłego roku 12,20 euro za godzinę. 2. Umowy taryfowe Branżowa płaca minimalna obowiązuje firmy niezrzeszone w organizacjach pracodawców. Przedsiębiorstwa należące do takich stowarzyszeń płacą wyższe wynagrodzenia wynikające z umów taryfowych. W tym przypadku robotnicy wykwalifikowani zarabiają na zachodzie Niemiec 19,51 euro za godzinę i 18,15 euro w byłej NRD.

3. Branża sprzątająca Związkowi IGBau nie udało się natomiast uzyskać porozumienia w sprawie podwyżek płac dla pracowników zajmujących się sprzątaniem biur i budynków. Obecnie płaca minimalna w tej branży wynosi 9,05 euro we wschodniej i 10 euro w zachodniej części Niemiec.

4. Groźba obniżek płac

Związki branży budowlanej negocjowały odrębne wynagrodzenie, gdyby im się nie udało osiągnąć porozumienia, obowiązywałoby ogólna stawka minimalna, znacznie niższa.

- Negocjacjom groziło wielokrotnie fiasko. W przypadku braku porozumienia, od 1 stycznia 2018 roku płaca minimalna spadłaby do 8,84 euro - powiedział główny negocjator strony związkowej Dietmar Schaefers. "FAZ" zwraca uwagę na polityczną presję, pod jaką znajdował się związek. Ministerstwem pracy kieruje obecnie Andrea Nahles z SPD - partii tradycyjnie sprzyjającej pracobiorcom. W nowym rządzie Angeli Merkel, który ma powstać do końca roku, nie będzie socjaldemokratów, a resort pracy przypadnie innej partii - chadekom lub FDP nastawionym bardziej sceptycznie do odgórnej regulacji płac.

Autor: msz/ms / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock