"Oto cena wolności". Brytyjskie media oceniły porozumienie w sprawie brexitu

Ze świata

Wątpliwości, co do porozumienia po I fazie negocjacji brexituTVN24 BiS
wideo 2/3

Brytyjska prasa z zadowoleniem przyjęła w sobotę zawarte dzień wcześniej porozumienie z Unią Europejską ws. warunków Brexitu. Obie strony musiały pójść na ustępstwa, a dokonany postęp potwierdza, że decyzja o brexicie jest nieodwołalna - podkreślono.

"Porozumienie w sprawie Brexitu jest uczciwym rozwiązaniem kwestii związanych z +rozwodem+ i zawiera ważne ustępstwa po obu stronach. Teraz negocjatorzy muszą skupić się na wypracowaniu okresu przejściowego" - ocenił "The Times".

Okres przejściowy

Gazeta w komentarzu redakcyjnym ocenia, że te rozmowy będą prostsze, jeśli brytyjski rząd powstrzyma się od żądania zbyt wielu odstępstw od obowiązujących zasad członkostwa w UE.

"To nie byłoby w interesie biznesu. Okres przejściowy ma służyć temu, aby przedsiębiorstwa nie musiały uruchamiać planów awaryjnych na okoliczność najtwardszego możliwego brexitu i miały czas na przygotowanie się na nowy model relacji (z UE) w przyszłości. Jednak im później zostanie to ustalone, tym mniej będzie przydatne" - podkreślono.

Dziennik zaznaczył, że "dojście do tego momentu w negocjacjach nie musiało trwać tak długo", a opóźnienie to skutek głównie walk frakcyjnych w rządzącej Partii Konserwatywnej. "Premier May zbyt długo miała problem z podjęciem zobowiązań wobec UE z obawy, że wpłyną negatywnie na jej szanse politycznego przetrwania" - ocenili.

W bardziej optymistycznym tonie porozumienie opisał konserwatywny tabloid "Daily Mail", który napisał na pierwszej stronie: "Cieszmy się! Jesteśmy w drodze".

"Po wczorajszym nocnym locie do Brukseli premier May powróciła (do kraju) z przełomem, który zaprzeczył logice jej politycznych przeciwników. W każdych negocjacjach coś się zyskuje, a z czegoś rezygnuje, ale we wszystkich trzech kwestiach (...) May uzyskała ustępstwa, które większość osób uznawała za nieosiągalne" - ocenił "Daily Mail". Chodzi o prawa obywateli, granicę Irlandii i Irlandii Płn. oraz o rozliczenie zobowiązań finansowych Londynu wobec UE.

"W poniedziałek gderający krytycy mówili, że premier nigdy wcześniej nie wyglądała na tak politycznie osłabioną. Dzisiaj można powiedzieć, że nigdy nie wyglądała na tak silną" - dodał.

Cena wolności

Z zadowoleniem informację o ustaleniach w Brukseli przyjął także konserwatywny "The Telegraph", który napisał, że brytyjskie zobowiązania wobec UE wynoszące do 39 miliardów funtów to "cena wolności".

"Premier May zasługuje na pochwałę za swoją stanowczość i upór, podobnie jak minister ds. Brexitu David Davis i jego urzędnicy. Od zawsze mówili, że targowanie się (z UE) będzie trudne, i tak było. Ryzykanctwo jest esencją europejskiej polityki i nie pierwszy raz brytyjski premier musiał pracować przez całą noc, by rano z opuchniętymi z braku snu oczami wygłosić oświadczenie o porozumieniu osiągniętym w ostatniej chwili" - napisał "The Telegraph".

Zdaniem dziennika May "będzie musiała wykazać się znacznie większą zręcznością niż w ostatnich sześciu miesiącach", jeśli będzie chciała uzyskać pozytywny wynik w drugiej fazie negocjacji, dotyczącej przyszłego porozumienia handlowego między Wielką Brytanią a UE.

"Harmonogram zakłada wypracowanie ostatecznego porozumienia do października (2018 roku), więc nie ma wiele czasu, ale przynajmniej wciąż jesteśmy przy stole negocjacyjnym" - dodano.

Nie jest idealnie

Z kolei tabloid "The Sun" ocenił, że porozumienie z Brukselą to cios dla "defetystów, którzy nie mogli się doczekać klęski Wielkiej Brytanii".

"Nie, porozumienie nie jest idealne. Wysokość rachunku, który mamy do zapłacenia w ramach rozliczeń finansowych, jest trudna do przełknięcia i chcemy oszalałych fanatyków Trybunału Sprawiedliwości UE na zawsze usunąć ze swojego życia. Ale z kompromisami po obu stronach da się żyć i pomimo tych potknięć jest to krok ku ostatecznej umowie, jakiej chcemy" - napisano.

"Być może wreszcie zorientowali się (tj. strona unijna - PAP), że jesteśmy absolutnie poważni, kiedy mówimy, że wychodzimy. Widzieliśmy jednak różne nonsensowne zachowania Brukseli i nie zdziwiłoby nas, gdyby po świątecznym zawieszeniu broni powróciła do swych starych sztuczek. Premier (May) musi być stanowcza w dalszych rozmowach" - podkreślił "The Sun".

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca br. i opuści Wspólnotę 29 marca 2019 roku.

Autor: MS / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock