Rzeczniczka była pytana o doniesienia w sprawie żądania Stanów Zjednoczonych, by Francja i Niemcy uwolniły awaryjne zapasy oleju napędowego, co miałoby pomóc w obniżeniu światowych cen paliw. Jak podał w czwartek Reuters, w przeciwnym razie USA mogą nałożyć zakaz eksportu oleju napędowego do tych krajów.
Porozumienie państw członkowskich UE
Itkonen powiedziała, że Komisja odgrywa rolę koordynującą w sytuacjach związanych z bezpieczeństwem dostaw surowca pomiędzy państwami UE. Podkreśliła, że Unia Europejska pozostaje również w kontakcie z Waszyngtonem. Nie chciała jednak komentować ewentualnych żądań USA.
Według rzeczniczki Komisja Europejska porozumiała się z państwami członkowskimi UE przed piątkowym spotkaniem rady zarządzającej MAE, na której będzie dyskutowana kwestia uwolnienia zapasów ropy.
MAE, organizacja międzynarodowa z siedzibą w Paryżu, zrzesza 32 państwa, w tym kraje UE oraz Stany Zjednoczone. W skład rady zarządzającej wchodzą ministrowie energii z państw członkowskich.
- Naszym zadaniem jest koordynowanie stanowiska państw członkowskich na forum MAE. Jeśli MAE wystąpi z propozycją uwolnienia zapasów, to właśnie KE będzie koordynować działania państw członkowskich w ramach tej organizacji - powiedziała Itkonen.
Grupa do spraw ropy naftowej
Jak dodała, we wtorek zebrała się grupa koordynacyjna ds. ropy naftowej, w skład której wchodzą reprezentanci państw UE.
Po tym spotkaniu KE uznała, że zapasy interwencyjne utrzymują się na wysokim poziomie i są dostępne na wypadek zakłóceń na rynku. Według KE dostawy do UE pozostają na razie stabilne, chociaż ceny oleju napędowego i paliwa lotniczego są wysokie, co odzwierciedla napiętą sytuację na rynku światowym. Napięcie to widać również w danych dotyczących zapasów komercyjnych w hubie Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia (ARA).
"Choć poziom ten jest niższy od średniej z pięciu lat, w ostatnich tygodniach pozostaje stabilny. Europejskie rafinerie pracują z wydajnością zbliżoną do maksymalnej i skutecznie reagują na sygnały rynkowe" - podkreślono w komunikacie wydanym po spotkaniu grupy koordynacyjnej we wtorek.
Do uwolnienia rezerw surowca doszło już wiosną - wówczas członkowie jednogłośnie uzgodnili skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej.
Dyrektywa o rezerwach
Kwestię rezerw ropy naftowej reguluje unijna dyrektywa z 2009 r., która nakłada na wszystkie państwa UE obowiązek utrzymywania zapasów ropy naftowej. W dyrektywie zapisano, że zapasy muszą odpowiadać co najmniej: 90 dniom średniego dziennego przywozu netto lub 61 dniom średniego dziennego zużycia krajowego, w zależności od tego, która wartość jest wyższa.
Zgodnie z przepisami poszczególne państwa członkowskie same podejmują decyzję o uwolnieniu rezerw, ale o takiej decyzji muszą natychmiast poinformować KE.