USA wprowadzają kontrole dla podróżnych. Powodem ognisko Eboli

Logan International Airport Boston USA shutterstock_2134522171
Stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym w związku z epidemią wirusa Ebola
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
USA zdecydowały o wzmocnieniu kontroli wobec podróżnych wracających z Afryki, wprowadzając obowiązkowe badania przesiewowe na wyznaczonych lotniskach. Ma to ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się Eboli, która szybko szerzy się w Demokratycznej Republice Konga i regionie.

Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wprowadziły rozszerzony system kontroli zdrowotnych dla osób, które w ostatnim czasie przebywały w Demokratycznej Republice Konga, Sudanie Południowym lub Ugandzie - podaje agencja UPI.

Podróżni ci będą kierowani na lotnisko Washington Dulles, a także dodatkowo wyznaczone w weekend: Hartsfield-Jackson w Atlancie oraz im. George’a W. Busha w Houston - gdzie przejdą obowiązkowe badania przesiewowe przed dalszą podróżą.

Wzmożone kontrole na lotniskach

CDC poinformowały, że trasy lotów będą odpowiednio modyfikowane, aby zapewnić przylot na jedno z tych trzech lotnisk. Procedura obejmuje wypełnienie formularza dotyczącego historii podróży, pomiar temperatury oraz obserwację pod kątem objawów choroby. Osoby z gorączką lub symptomami mogącymi wskazywać na Ebolę zostaną skierowane na dodatkową ocenę i ewentualną hospitalizację.

Według UPI, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że ognisko, które rozpoczęło się w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i rozprzestrzeniło na Sudan Południowy oraz Ugandę, obejmuje około 750 podejrzewanych przypadków i 177 podejrzewanych zgonów, rzeczywista skala może być znacznie większa.

"Bardzo wysokie" ryzyko Eboli

WHO podniosła ocenę ryzyka krajowego w DRK do poziomu "bardzo wysokiego", wskazując jednocześnie, że globalne ryzyko zakażenia szczepem Bundibugyo pozostaje na innym poziomie. Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podziękował państwom regionu oraz partnerom międzynarodowym za wsparcie działań w terenie.

UPI informuje też, że Departament Stanu USA powołał specjalny zespół zadaniowy ds. reagowania na wirusa Ebola, kierowany przez ekspertów zaangażowanych w działania podczas wcześniejszych ognisk w latach 2014 i 2018. Wysłano także Zespół Reagowania w Sytuacjach Kryzysowych oraz przekazano 32 mln dolarów na pomoc partnerom w regionie.

Jak zauważył "New York Times", wybuch epidemii w Bunii (DRK) wywołał globalne alarmy, prowadząc do zamykania granic i przekierowywania lotów, także do USA. Gazeta zwraca uwagę, że mimo międzynarodowych reakcji, w samym epicentrum kryzysu wciąż brakuje widocznych oznak szeroko zakrojonej akcji ratunkowej.

Źródło: PAP
Zobacz także: