Trudna sytuacja w USA. Możliwy paraliż ruchu lotniczego

Lotnisko Newark-Liberty, nieopodal Nowego Jorku
Donald Trump przemawia w Davos: nasza gospodarka kwitnie
Źródło: TVN24
Shutdown (paraliż budżetowy) w USA objął agencję odpowiedzialną za kontrolę pasażerów i bagażu na lotniskach. Oznacza to, że choć osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo muszą pracować, to nie dostają pensji. W przypadku poprzednich shutdownów pracownicy często korzystali z urlopów i zwolnień, a braki kadrowe powodowały poważne utrudnienia.

Brak finansowania Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) skutkuje tym, ża agenci amerykańskiej Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) pracują na lotniskach bez wynagrodzenia - blisko 95 proc. pracowników TSA uznano za personel niezbędny i zobowiązano do służby bez zapłaty.

Kolejny shutdown

Pozostała część administracji federalnej ma zapewnione środki do 30 września - kontrolerzy ruchu lotniczego otrzymują pensje, a ryzyko masowego odwoływania lotów jest mniejsze.

Mimo to rozwój wydarzeń budzi niepokój społeczeństwa, pamiętającego rekordowe, 35-dniowe zawieszenie prac rządu zakończone w styczniu. Jak przypomina AP, ówczesny paraliż kosztował gospodarkę USA miliardy dolarów. Według biura ds. budżetu Kongresu (CBO) było to około 11 mld dolarów, z czego 3 mld utracono bezpowrotnie.

Shutdown w USA a praca lotnisk

John Rose z firmy Altour, specjalizującej się w zarządzaniu podróżami służbowymi, ocenił, że napięcia mogą pojawić się szybciej niż poprzednio, ponieważ funkcjonariusze TSA "wciąż mają to świeżo w pamięci i w portfelach".

Ostrzegł, że nawet kilka przypadków nieplanowanej nieobecności może drastycznie wydłużyć kolejki, zwłaszcza na mniejszych lotniskach, dysponujących tylko jednym punktem kontroli pasażerów.

Z kolei Rich Davis z firmy z promującej ruch turystyczny, International SOS, wskazał, że linie lotnicze mogą opóźniać starty z powodu pasażerów zatrzymanych w punktach kontroli, a braki kadrowe spowolnią sprawdzanie bagażu rejestrowanego.

"Podróżni i gospodarka USA nie mogą sobie pozwolić na to"

Przed skutkami shutdownu przestrzegły we wspólnym oświadczeniu kluczowe organizacje branżowe: U.S. Travel, Airlines for America oraz American Hotel & Lodging Association. "Podróżni i gospodarka USA nie mogą sobie pozwolić na to, by personel TSA pracował bez wynagrodzenia. Zwiększa to ryzyko absencji, co ostatecznie prowadzi do wydłużenia czasu oczekiwania oraz opóźnień rejsów" - czytamy w wydanym oświadczeniu.

Do pesymistycznych prognoz przyłączył się również David Pekoske, były administrator TSA, który w rozmowach z mediami regularnie podkreśla, że "bezpieczeństwo narodowe opiera się na ludziach, a nie można oczekiwać pełnej czujności od funkcjonariuszy, którzy martwią się o to, jak opłacą czynsz czy kupią jedzenie".

Impas w Kongresie

AP zwraca uwagę, że Biały Dom negocjuje z Demokratami w Kongresie, lecz przed zaplanowaną przerwą w obradach nie osiągnięto porozumienia.

Partia opozycyjna zapowiada, że nie poprze finansowania DHS bez wprowadzenia nowych ograniczeń w operacjach antyimigracyjnych.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Paulina Karpińska/kris

Zobacz także: