Kopanie kryptowalut "zepchnięte na boczny tor". Pierwsza taka decyzja w USA

Autor:
jr/ams
Źródło:
PAP
Dr Maciej Kawecki tłumaczy, czym jest bitcoin
Dr Maciej Kawecki tłumaczy, czym jest bitcoinTVN24
wideo 2/4
TVN24Dr Maciej Kawecki tłumaczy, czym jest bitcoin

Jest to kluczowy i pierwszy tego rodzaju w kraju krok dla dobra Nowego Jorku - powiedziała gubernator Kathy Hochul i podpisała ustawę tymczasowo ograniczającą kopanie kryptowalut w stanie Nowy Jork. Powodem są obawy o skażenie środowiska. "Do tej pory żadna inna branża w stanie nie została w taki sposób zepchnięta na boczny tor za zużycie energii" - skomentowało tę decyzję Stowarzyszenie handlowe kryptowalut.

Przepisy biorą pod uwagę wpływ technologii na klimat. Wprowadzają dwuletnie moratorium na wydawanie pozwoleń środowiskowych wykorzystującym paliwa kopalne elektrowniom, z których prąd wykorzystywany jest do kopania kryptowalut. - Jest to kluczowy i pierwszy tego rodzaju w kraju krok dla dobra Nowego Jorku, podczas gdy pracujemy nad rozwiązaniem globalnego kryzysu klimatycznego - argumentowała we wtorek Hochul.

Stowarzyszenie handlowe kryptowalut jest rozczarowane

Kopanie kryptowalut to proces polegający na przeprowadzaniu lub implementowaniu złożonych obliczeń matematycznych w celu weryfikowania transakcji. Technologia ta, stosowana w obsłudze bitcoina i innych kryptowalutach, wymaga dużych ilości energii. Według autorów ustawy kopanie kryptowalut utrudnia osiągnięcie przez stan Nowy Jork sformułowanych celów w zakresie ochrony środowiska. Nowy Jork jest pierwszym stanem w Ameryce, który wprowadził takie restrykcje. Uchwaliła je w czerwcu legislatura stanowa i przekazała we wtorek Hochul, która natychmiast podpisała dokument. Stowarzyszenie handlowe kryptowalut (DCC) wyraziło rozczarowanie decyzją Hochul. - Do tej pory żadna inna branża w stanie nie została w taki sposób zepchnięta na boczny tor za zużycie energii - przekazało DCC na Twitterze.

Kryptowaluty. Wątpliwości

Krypotwaluty cieszą się popularnością ze względu na swą relatywną anonimowość oraz wahania wartości, które stwarzają możliwości uzyskania większych zysków niż poprzez inwestowanie na tradycyjnych giełdach światowych.

Jednak zmienność bitcoina i jego niejasny status prawny budzi wątpliwości, czy faktycznie mógłby kiedyś zastąpić tradycyjne waluty w codziennych transakcjach.

Czytaj także: Nie wszystko złoto, co się świeci. Bitcoin – innowacyjny sposób na niszczenie naszej planety

Przed inwestowaniem w bitcoina przestrzegał wcześniej prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. Stwierdził, że trzeba być ostrożnym i nie angażować istotnej części swoich oszczędności. Nawiązał też do tulipomanii, która znana jest jako najstarsza bańka giełdowa – miała miejsce w XVII wieku.

Przed inwestycjami w kryptowaluty ostrzegała też Komisja Nadzoru Finansowego. KNF zwróciła uwagę, że wiążą się one z wysokim ryzykiem, a sam rynek jest nieregulowany. Oznacza, że brak jest szczegółowych i systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo inwestorów, którzy na nim działają. Urząd wskazywał też jednocześnie, że rynek kryptowalut oraz kryptoaktywów charakteryzuje się wysoką zmiennością.

Czytaj więcej: Upadek giełdy kryptowalut. "Firma prowadzona przez gang dzieciaków na Bahamach"

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:jr/ams

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości