Wright zapowiedział, że USA będą kontrolować przepływ ropy z i do Wenezueli i sprzedawać wenezuelską ropę na światowym rynku. - Od teraz, bezterminowo, będziemy sprzedawać na rynku produkcję z Wenezueli - powiedział minister na konferencji energetycznej Goldman Sachs w Miami. - Jeśli kontrolujemy przepływ ropy naftowej, jej sprzedaż i przepływ gotówki z tej sprzedaży, mamy duży środek finansowego nacisku - dodał.
USA kontynuują sprzedaż wenezuelskiej ropy
Jak podała telewizja CNBC, powołując się na źródła bliskie do Białego Domu, proces transportu i sprzedaży wenezuelskiej ropy będzie kontynuowany, natomiast sankcje na Wenezuelę będą stopniowo znoszone. Prezydent Trump ogłosił we wtorek, że w ramach porozumienia z "tymczasowymi władzami Wenezueli" Stany Zjednoczone otrzymają 30-50 mln baryłek wenezuelskiej ropy i sprzedadzą ją po cenie rynkowej. Trump zapowiedział, że zdecyduje, jak zostaną przeznaczone zyski "z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych". Według CNBC ma to być jedynie pierwsza transza w szerszym procesie. Dostawy surowca mają zostać przekierowane z Chin do USA.
"Aktywny dialog" z władzami Wenezueli
Wright spotyka się w środę w Miami z przedstawicielami amerykańskich firm naftowych na rozmowach na temat możliwego powrotu koncernów z USA do Wenezueli. Minister potwierdził, że administracja Trumpa rozważa dotacje dla firm naftowych, które zdecydują się ponownie zainwestować w wydobycie ropy naftowej i że prowadzi "aktywny dialog" z władzami Wenezueli i firmami.
Ocenił przy tym, że niewielkie zwiększenie wydobycia wenezuelskiej ropy naftowej jest możliwe w dość krótkim czasie, na powrót do szczytowej produkcji niemal 4 milionów baryłek dziennie z czasów przed opuszczeniem amerykańskich firm na początku XXI wieku potrzebne są większe inwestycje i więcej czasu. - Pomyślcie, jak ogromne muszą być tam zasoby, skoro nadal produkuje się 800-900 tysięcy baryłek dziennie po takim złym zarządzaniu. Myślę więc, że potencjał jest ogromny (...). Myślę, że moglibyśmy uzyskać kilkaset tysięcy baryłek dziennie dodatkowej produkcji w krótkim i średnim terminie, jeśli warunki pozwolą na niewielkie inwestycje kapitałowe, części zamienne, ściągnięcie personelu - analizował Wright. - Aby powrócić do historycznych poziomów produkcji, to wymaga dziesiątek miliardów dolarów i znacznej ilości czasu. Ale dlaczego nie? - dodał.