Unia formalnie przedłużyła sankcje wobec osób i firm. Ale z sektorowymi może być trudniej

Ze świata

Parlament Europejski Podjęta decyzja oznacza nadanie mocy prawnej politycznej decyzji z 29 stycznia

Kraje Unii Europejskiej formalnie zdecydowały w piątek o przedłużeniu o pół roku, do połowy września, sankcji wizowych i finansowych wobec 150 osób oraz 37 firm i organizacji odpowiedzialnych za podważanie integralności terytorialnej Ukrainy. Według źródeł PAP, w Unii nie ma jak na razie jednomyślności w sprawie przedłużenia wygasających z końcem lipca sankcji sektorowych wobec Rosji.

Podjęta decyzja oznacza nadanie mocy prawnej politycznej decyzji z 29 stycznia. Odpowiednie akty prawne mają zostać opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE w sobotę.

Wcześniejsze uzgodnienia

Pod koniec stycznia ministrowie spraw zagranicznych krajów UE uzgodnili, że przedłużają obowiązujące od marca 2014 roku sankcje wizowe i finansowe do września bieżącego roku. Sankcje te dotyczyły, według stanu na koniec stycznia 2015 roku, 132 osób oraz 28 firm i organizacji - zarówno liderów ukraińskich separatystów, jak i rosyjskich polityków, wojskowych oraz osób z otoczenia Kremla. Jednocześnie ministrowie zdecydowali, że lista osób i podmiotów objętych zakazem wjazdu do UE i zamrożeniem aktywów zostanie rozszerzona. Decyzja ta miała związek z ówczesną eskalacją walk na wschodniej Ukrainie, w tym z ostrzałem Mariupola, w którym zginęło 30 osób. Obecnie lista objętych sankcjami UE w związku z konfliktem na wschodniej Ukrainie i aneksją Krymu przez Rosję obejmuje 150 osób i 37 firm i organizacji. 16 lutego - w następstwie styczniowej decyzji ministrów spraw zagranicznych i mimo zawarcia 12 lutego w Mińsku porozumienia o zawieszeniu broni na wschodniej Ukrainie - na unijną czarną listę wpisano m.in. wiceministrów obrony Rosji Anatolija Antonowa i Arkadija Bachina.

Kolejne nazwiska

Sankcjami objęto też zastępcę szefa sztabu generalnego rosyjskiej armii generała Andrieja Kartapołowa, deputowanego do rosyjskiej Dumy Państwowej, piosenkarza Iosifa Kobzona, który został mianowany konsulem honorowym tzw. Donieckiej Republiki Ludowej w Rosji oraz pierwszego wiceprzewodniczącego komisji ds. etnicznych w rosyjskiej Dumie Państwowej Walerija Raszkina, który założył ruch obywatelski "Czerwona Moskwa", organizujący demonstracje poparcia dla separatystów na Ukrainie. Sankcjami objęto również członków władz samozwańczych republik - Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej - oraz dowódców separatystycznych grup zbrojnych. Wśród podmiotów wpisanych na czarną listę są m.in. Kozacka Gwardia Narodowa oraz ruch publiczny "Noworosja", założony w listopadzie 2014 roku w Rosji przez rosyjskiego oficera Igora Striełkowa; ruch ten ma udzielać "wszechstronnej i skutecznej pomocy" tzw. Noworosji, w tym pomagać separatystom na wschodzie Ukrainy.

Na razie brak zgody

Unia nie uzgodniła jednak na razie przedłużenia wygasających z końcem lipca sankcji sektorowych wobec Rosji - poinformował w piątek wysoki rangą unijny dyplomata. Dodał, że na szczycie Unii 19 i 20 marca zapewne będzie dyskusja na ten temat. - Nie sądzę, by w UE była jednomyślność w sprawie przedłużenia sankcji, wygasających w lipcu - powiedział dziennikarzom dyplomata. - Wydaje się, że (na szczycie w przyszłym tygodniu) dojdzie do dyskusji na ten temat - dodał. Według unijnych źródeł decyzji o tym, czy sankcje gospodarcze nałożone na Rosję od 1 sierpnia ub. roku zostaną przedłużone, należy się spodziewać dopiero w czerwcu bądź w lipcu. Część państw UE chce najpierw dać szansę porozumieniu o zawieszeniu broni na wschodzie Ukrainy, które zostało uzgodnione 12 lutego w Mińsku dzięki mediacjom niemieckiej kanclerz Angeli Merkel i prezydenta Francji Francois Hollande'a.

Autor: mn / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Parlament Europejski