"Nadal odpowiadamy na rosyjskie ataki w pełni uzasadniony i precyzyjny sposób. Dziś ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu dosięgły wyznaczonych celów wspierających i finansujących rosyjską agresję" - przekazał w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w serwisie X.
Jak dodał, "jednostki SBU zaatakowały jednocześnie trzy składy ropy naftowej w Kraju Stawropolskim, a jednostki naszych Sił Zbrojnych uderzyły w kolejny obiekt paliwowy w tym samym regionie. Odnotowano bezpośrednie trafienia trzech rosyjskich tankowców należących do tzw. floty cieni na Morzu Czarnym".
Pożar magazynów ropy naftowej w Kraju Stawropolskim
Z powodu pożarów w obiektach przemysłowych dochodzi do eksplozji materiałów łatwopalnych. Odgłosy tych wybuchów słychać w Stawropolu. Obecnie nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców.
W miejscowości Wiazniki, w ramach środków ostrożności, przeniesiono w bezpieczne miejsce osoby zamieszkałe w najbardziej zagrożonych domach. Straż pożarna kontynuuje walkę z ogniem - napisał w sieciach społecznościowych gubernator Kraju Stawropolskiego Władimir Władimirow.
Niezależny serwis Astra przekazał doniesienia, że w Stawropolu i okolicach miasta prawdopodobnie płoną trzy magazyny ropy naftowej, w tym obiekty należący do państwowych koncernów Rosnieft i Łukoil.
Ministerstwo obrony Rosji utrzymuje, że minionej nocy zniszczono nad terytorium kraju 140 ukraińskich dronów - przekazały Nastojaszczeje Wriemia, zastrzegając, że resort nigdy nie informuje w swoich komunikatach, ile bezzałogowców nie udało się zestrzelić.
Rosyjskie tankowce zaatakowane
Tankowce służą do transportu rosyjskiej ropy naftowej, produktów ropopochodnych i paliwa na potrzeby sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Żurawie pływające zapewniają wykonywanie prac portowych, załadunek i rozładunek towarów, a także wspierają funkcjonowanie logistyki rosyjskiej marynarki wojennej - podkreślił sztab w komunikatorze Telegram.
Moskwa nie skomentowała tych doniesień - zauważył portal Kyiv Independent. Rosyjskie ministerstwo obrony utrzymuje jednak, że w nocy z soboty na niedzielę zestrzeliło 140 ukraińskich dronów w Rosji, nad okupowanym Krymem oraz nad Morzem Czarnym i Azowskim.
"Ukraińskie wojsko będzie nadal systematycznie podejmować działania mające na celu powstrzymanie zbrojnej agresji Rosji" – zapewnił Sztab Generalny w komunikacie na Facebooku.
Nieustające ataki Rosji na Ukrainę
Rosja atakuje Ukrainę codziennie od 24 lutego 2022 r., czyli początku inwazji na pełną skalę. W ostatnich miesiącach ukraińska armia regularnie przeprowadza ataki dronowe na Rosję, celując głównie w infrastrukturę energetyczną, która umożliwia Kremlowi finansowanie działań wojennych.
Jak zauważył Reuters, nasilone ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie spowodowały dotkliwe niedobory paliwa w niemal wszystkich regionach kraju.
25 czerwca prezydent Zełenski poinformował, że zatwierdził 40-dniową "operację wpływu", której celem jest wywarcie presji na Rosję i skłonienie jej do zakończenia wojny.
Negocjacje w celu zakończenia konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, prowadzone przy udziale Stanów Zjednoczonych, znajdują się obecnie w impasie.
W lipcu Ukraina rozpoczęła intensywną operację przeciwko rosyjskiej flocie cieni na Morzach Czarnym i Azowskim, atakując dziesiątki statków w celu sparaliżowania logistyki przeciwnika, związanej z transportem na okupowany Krym.
Pomiędzy 6 a 18 lipca ukraińskie bezzałogowce zaatakowały 172 rosyjskie jednostki pływające – 118 na Morzu Azowskim i 54 na Morzu Czarnym. Tylko w nocy z 17 na 18 lipca uderzono w 13 jednostek: osiem statków do przewozu ładunków suchych, tankowiec, gazowiec, holownik i dwa żurawie pływające - informował w sobotę portal Ukrainska Prawda.