Ukraina ma budżet. Jest "zorientowany na ludzi"

TVN24 Biznes

Flickr (CC BY 2.0)Ukraina. Parlament nad ranem uchwalił przyszłoroczny budżet

Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła w środę nad ranem w drugim, ostatecznym czytaniu budżet państwa na przyszły rok. Premier Wołodymyr Hrojsman nazwał dokument budżetem „zorientowanym na ludzi”.

- Zapewnimy wydatki na obronę, będziemy budowali drogi i wspierali rolnictwo, podniesiemy płace nauczycieli o 50 procent i lekarzy o 30 procent. Wydzielimy środki na leki. Będziecie także świadkami ogromnej decentralizacji – mówił przed głosowaniem szef rządu.

Ustawa budżetowa poparta

Ustawę budżetową poparło 274 deputowanych w 450-osobowym parlamencie. Byli to członkowie Bloku prezydenta Petra Poroszenki, Frontu Ludowego byłego premiera Arsenija Jaceniuka, Radykalnej Partii posła Ołeha Laszki oraz grup parlamentarnych Widrodżennia i Wola Narodu. Przeciwko była Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko oraz wywodzący się z prorosyjskiej Partii Regionów Blok Opozycyjny. W projekcie budżetu założono dochody w wysokości 721,4 mld hrywien (ponad 27,2 mld USD), a wydatki na poziomie 790,3 mld hrywien (29,9 mld USD). Deficyt ma stanowić 3 procent PKB; w roku bieżącym 3,7 proc. Wzrost PKB zaplanowano na poziomie 3 procent przy inflacji na poziomie 8,1 procent i kursie 27,2 hrywny za 1 USD.

Zmiany

Od 1 stycznia płaca minimalna ma wzrosnąć dwukrotnie i wynieść 3,2 tys. hrywien (ok. 121 USD). Wydatki na obronność kraju przewidziano na poziomie 5 procent PKB. Na rozwój rolnictwa przeznaczono 5,5 mld hrywien, z czego 3 mld zostaną skierowane na dotacje dla małych i średnich gospodarstw. Wcześniej we wtorek Rada Najwyższa poparła zmiany w kodeksie podatkowym, podnosząc m.in. o 20 procent akcyzę na alkohol i o 40 procent akcyzę na papierosy. Posłowie znieśli także dwuprocentowy podatek na fundusz emerytalny, pobierany dotychczas przy wymianie walut. Pierwsze czytanie ustawy budżetowej odbyło się w październiku.

Zobacz: Nacjonalizacja PrywatBanku na Ukrainie (Film z 19.12.2016)

Autor: ag / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Flickr (CC BY 2.0)