"Rosyjska przestrzeń powietrzna nie jest bezpieczna dla lotnictwa cywilnego z powodu zwiększonej aktywności wojskowej" - przekazał we wtorek w serwisie X ukraiński minister spraw zagranicznych Andrii Sybiha.
"Wzywamy wszystkich do unikania jej" - dodał i zaznaczył, że "na tle drastycznej eskalacji terroru Rosji przeciwko Ukrainie, rosyjska przestrzeń powietrzna staje się coraz mniej bezpieczna".
Szef ukraińskiej dyplomacji: ostrzegamy wszystkie linie lotnicze
Sybiha dodał, że to odpowiedzialna decyzja Ukrainy, "by powiadomić ICAO i wszystkie linie lotnicze oraz rządy, aby zachowały ostrożność - nawet jeśli Rosja odmawia wypełnienia swojej odpowiedzialności za poinformowanie ich. Chcemy zapobiec nieumyślnym incydentom".
Jak wyjaśnił dalej Sybiha, "Rosja celowo ignoruje istniejące zagrożenia wynikające z jej agresji przeciwko Ukrainie, co już doprowadziło do kilku incydentów w ostatnich latach".
"Wojna wraca do domu, do Rosji. Ukraina korzysta ze swojego inherentnego prawa do samoobrony na podstawie Artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych" - podsumował.
Zełenski: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne
Dzień wcześniej z podobnym apelem wystąpił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne. Ukraina nie zagraża lotnictwu cywilnemu jako takiemu - żadnemu cywilnemu samolotowi. Po prostu na rosyjskim niebie będzie tyle dronów, że trzeba to brać pod uwagę" - napisał w mediach społecznościowych.
>>> Zełenski: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne
Jak dodał, "ważne jest, aby usłyszały to odpowiednie linie lotnicze, które obecnie latają na rosyjskie lotniska, przede wszystkim w Moskwie i Petersburgu, a także na inne kluczowe rosyjskie kierunki" - zauważył. Prezydent zaznaczył, że Ukraina nie chce, aby ginęli niewinni ludzie, dlatego ostrzega partnerów, że "na rosyjskim niebie skończyły się bezpieczne momenty".
W piątek Zełenski poinformował, że nakazał zwiększenie intensywności ataków dronowych na Rosję do poziomu 1000 bezzałogowców wystrzeliwanych każdego dnia.
Ukraina przeprowadza naloty na obiekty w Rosji, zarówno przy granicy, jak i w głębi tego kraju. Atakowane są głównie elementy infrastruktury przemysłu paliwowego, a od połowy lipca – także centra logistyczne, należące m.in. do sieci Wildberries. Dla Ukrainy są one uzasadnionymi celami wojskowymi ze względu na ich rolę we wspieraniu rosyjskiej machiny wojennej podczas trwającej od ponad czterech lat wojny na pełną skalę.