Ukraiński minister chce dymisji Polaka. "Pobiłem już kilka rekordów przetrwania"

Ze świata

Ukraińcy wjadą do Unii Europejskiej bez wizred | TVN24 BiS
wideo 2/4

Minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelan wyraził nadzieję, że polski menedżer Wojciech Balczun straci stanowisko szefa ukraińskich kolei państwowych Ukrzaliznycia. Według ministra kontrakt Balczuna wygasł 5 czerwca i rząd nie powinien go przedłużać. Balczun oświadczył, że decyzja w sprawie jego dalszej pracy na Ukrainie nie należy do Omelana, lecz do premiera Wołodymyra Hrojsmana.

Omelan, który znany jest z krytykowania Balczuna, powiedział wcześniej, że kwestia jego pozostania na stanowisku prezesa Ukrzaliznyci będzie rozpatrywana na posiedzeniu rządu w środę. - Kontrakt z Balczunem wygasł 5 czerwca. Sądzę, że rząd rozpatrzy tę kwestię jutro i że zostanie on zdymisjonowany - oświadczył.

Balczun odpowiada

- Omelan nie podejmuje decyzji w tej kwestii. Jeśli słuchać Omelana, już dawno nie powinienem tu pracować. Wszelkie sprawy dotyczące mojego zatrudnienia omawiam tylko i wyłącznie z premierem i szefem Rady Nadzorczej (Ukrzailiznyci, Jewhenijem Krawcowem – red.) - powiedział Balczun. - Jestem powołany na 3-letnią kadencję, która może być skrócona przez strony w każdym dowolnym momencie. Kontrakt do tego nic nie miał i nie ma, a zgodnie z ukraińskim prawem pracy w dniu dzisiejszym automatycznie się przedłużył - podkreślił. Balczun wyjaśnił, że po roku pracy na Ukrainie stał się niemal ekspertem w sprawach panującej tu rzeczywistości i - jak zaznaczył - "bardzo dobrze rozumie jej złożoność". - Zwłaszcza kiedy mówimy o jednej z największych firm w tym kraju i o największym ukraińskim pracodawcy. Moim zdaniem niezależnie, jak długo będę tu pracował, to i tak pobiłem już kilka rekordów przetrwania - powiedział.

Szef kolei

Wojciech Balczun kieruje ukraińskimi kolejami od kwietnia ub.r., kiedy wygrał konkurs na stanowisko ich prezesa, pokonując 30 kontrkandydatów. Polak chwalony był na Ukrainie ze względu na doświadczenie w kolejnictwie, a przede wszystkim za sukcesy w restrukturyzacji PKP Cargo. W zeszłym tygodniu ukraińska prasa chwaliła Balczuna za to, że tylko w pierwszych czterech miesiącach bieżącego roku jego firma zarobiła 96,2 mln hrywien (ok. 13,6 mln złotych), gdy w tym samym okresie w 2016 roku jej straty wyniosły 1,7 mld hrywien. Wśród zasług Balczuna media wymieniają m.in. stabilizację finansów firmy i uruchomienie nowych połączeń kolejowych do Polski, co jest szczególnie ważne ze względu na wzmożony ruch przez granicę między dwoma krajami i zaplanowaną na 11 czerwca likwidację ruchu wizowego między Ukrainą a krajami UE.

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock