"Air Force One prezydenta USA jest starszy niż rozbity Airbus". Co jest przyczyną katastrofy?

Ze świata

TVN24 Biznes i Świat"Samolot zarabia tylko wtedy, gdy lata"

- Każdy samolot dopuszczony do latania jest samolotem sprawnym. To nie jest tak, że skorupa, która ma 24 lata zawiera w sobie 24-letnie elementy - powiedział w programie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat Leszek Chorzewski z Polskiego Klubu Lotniczego. - Tysiące samolotów w tym wieku lata i jeszcze długo będzie latać - dodał Edward Łojek z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Po katastrofie airbusa Germanwings pojawiły się głosy, że maszyna niemieckiego przewoźnika była za stara, co mogło przyczynić się do wypadku. - Air Force One prezydenta USA pochodzi z 1987 roku, więc jest jeszcze starszy niż rozbity Airbus. Samolot jest poddawany nieustannym przeglądom różnego charakteru: od tzw. ciężkich, czyli rozłożenia samolotu na elementy pierwsze i wymiany wszystkiego co jest zużyte lub powinno być wymienione, do najprostszego przeglądu przedstartowego, kiedy kapitan obchodzi samolot i sprawdza, czy nie został uszkodzony mechanicznie - powiedział Chorzewski.

Tanie znaczy bezpieczne?

Edward Łojek zaznaczył, że tanie linie są bezpieczne, ponieważ podlegają takiej samej kontroli jak pozostałe. - Tanie linie polegają tylko na innym charakterze komfortu zapewnianego pasażerowi. Samolot zarabia tylko wtedy, gdy lata. Zatem każde skrócenie postoju samolotu jest zyskiem dla linii lotniczej. Natomiast jeśli chodzi o przepisy związane z nadzorem nad jakością działania takiej linii są one jednakowe dal wszystkich - ocenił ekspert. - Najbardziej niebezpiecznym elementem podróży każdego pasażera lotniczego jest dojazd samochodem na lotnisko - dodał. Z kolei Chorzewski podkreślił, że przyszłość niemieckich linii zależy od tego, jak zostanie wyjaśniona ta katastrofa. - Po katastrofie samolotu Air Asia spadki na giełdach azjatyckich trwały zaledwie kilka dni. Potem wszystko wróciło do normy. Prawda jest najlepszą obroną tego przewoźnika - stwierdził.

Autor: mn//km / Źródło: TVN24 Biznes i Świat

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Biznes i Świat