Były kanclerz Niemiec we władzach rosyjskiego giganta. "To brudny interes"

Ze świata

Wojciech Jakóbik o potencjalnych problemach z budową Nord Stream 2TVN24 BiS
wideo 2/2

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder został wybrany w piątek na szefa rady dyrektorów rosyjskiego koncernu paliwowego Rosnieft. Na tym stanowisku zatwierdzili go akcjonariusze na nadzwyczajnym posiedzeniu w Petersburgu.

Schroeder powiedział o tym dziennikarzom w Petersburgu po zakończeniu posiedzenia akcjonariuszy Rosnieftu.

Dlaczego?

Prezes Rosnieftu Igor Sieczyn przedstawiając w piątek kandydaturę Schroedera powiedział, że jego wejście w skład rady dyrektorów, jako jednego z jej niezależnych członków, będzie korzystne dla międzynarodowego rozwoju firmy. Przyczyni się "do wzmacniania obecności (Rosnieftu) w Europie, budowania konstruktywnych relacji z partnerami zachodnimi" - zapewnił Sieczyn.

Przypomniał także poparcie Schroedera dla projektów energetycznych, m.in. budowy gazociągu Nord Stream łączącego Niemcy i Rosję przez Morze Bałtyckie. O Schroederze, który był kanclerzem Niemiec w latach 1998-2005, Sieczyn powiedział również, że "wszedł do historii jako przywódca najbardziej lojalny wobec Moskwy". - Dąży on do poprawy w przyszłości więzów politycznych i gospodarczych między Rosją i Niemcami - mówił szef Rosnieftu. Po ogłoszeniu wyników głosowania akcjonariuszy Schroeder powiedział, że ich decyzja jest dla niego wielkim zaszczytem. - Pojawiły się dyskusje, czy powinienem być wybierany do rady dyrektorów i mimo wszystko podjąłem decyzję, by kandydować. Postanowiłem wnieść do firmy doświadczenie, jakie mam w gospodarce i polityce - powiedział.

Kandydaturę Schroedera zatwierdził we wtorek rząd Rosji.

Protesty w Niemczech

Przeciwko tej kandydaturze w piątek przed Bramą Brandenburską w Berlinie protestowało Niemieckie Stowarzyszenie Narodów Zagrożonych.

- Celem naszej akcji jest uzmysłowienie Niemcom, że wejście naszego byłego kanclerza do rady dyrektorów Rosnieftu jest brudnym interesem, którego my nie akceptujemy - powiedział szef Stowarzyszenia Ulrich Delius.

- To skandal, że Schroeder pozwala na to, by Kreml w taki sposób go instrumentalizował i wykorzystywał do torowania drogi rosyjskim interesom - podkreślił Delius. Jak zaznaczył, jego stowarzyszenie walczy o prawa mniejszości narodowych. Delius zwrócił uwagę na liczne przypadki łamania przez Rosję praw Tatarów krymskich. Jego zdaniem sankcje przeciwko Moskwie powinny zostać utrzymane tak długo, dopóki Rosja nie wycofa się z aneksji Krymu.

Nie tylko Rosnieft

Schroeder jest obecnie przewodniczącym komitetu akcjonariuszy spółki Nord Stream i taką samą funkcję pełni w spółce Nord Stream 2, która ma zbudować drugą część tej magistrali gazowej. Perspektywa objęcia przez niego stanowiska w Rosniefcie, objętym zachodnimi sankcjami nałożonymi związku z naruszaniem przez Moskwę suwerenności Ukrainy, wzbudziła wielkie kontrowersje w Niemczech. Schroeder odpowiadając na krytykę wykluczył możliwość odrzucenia rosyjskiej propozycji. Argumentuje, że jego celem jest pomoc w zagwarantowaniu Niemcom i Europie bezpiecznych dostaw energii.

Autor: mb/gry / Źródło: PAP