Zakaz dla mięsa, odwrócenie brexitu? Dziesięć "szokujących prognoz" na 2023 rok

Autor:
mp/ToL
Źródło:
TVN24 Biznes
Marek Zuber o niepewnej sytuacji gospodarczej
Marek Zuber o niepewnej sytuacji gospodarczejTVN24
wideo 2/5
TVN24Marek Zuber o niepewnej sytuacji gospodarczej

Saxo Bank opublikował dziesięć "szokujących prognoz" gospodarczych na 2023 rok. Jest to lista mało prawdopodobnych wydarzeń, które mogłyby wstrząsnąć globalnymi rynkami finansowymi. Wśród prognoz znalazły się między innymi dymisja prezydenta Francji Emmanuela Macrona, wprowadzenie zakazu produkcji mięsa czy referendum w sprawie odwrócenia brexitu.

Analitycy duńskiego Saxo Banku, jak co roku, zaprezentowali "szokujące prognozy". To jedyne niewiążące pomysły analityków, dotyczące wystąpienia mało prawdopodobnych wydarzeń.

Bankierzy zaznaczają, że prognozy powinny być traktowane jedynie jako "eksperyment myślowy". Zwracają uwagę, że przewidując przyszłość należy rozważyć wszystkie możliwości, nawet te postrzegane jako nierealne. "Od czasu do czasu mimo wszystko się materializują" - zaznaczają eksperci.

Oto dziesięć "szokujących prognoz" na 2023 rok:

1. Koalicja miliarderów i projekt wart biliony dolarów

Pierwsza prognoza Saxo Banku zakłada, że najbogatsi ludzie na świecie stworzą nowy Projekt Manhattan dla sektora energetycznego.

"W 2023 r. właściciele największych spółek technologicznych i inni miliarderzy-technofile zaczną się niecierpliwić brakiem postępów w rozwoju niezbędnej infrastruktury energetycznej, która pozwoliłaby im zarówno realizować swoje marzenia, jak i zająć się konieczną transformacją energetyczną. Łącząc siły, utworzą konsorcjum w celu pozyskania ponad biliona dolarów na inwestycje w rozwiązania energetyczne" - czytamy w publikacji Saxo Banku.

W tym scenariuszu byłby to największy projekt badawczo-rozwojowy od czasu Projektu Manhattan, w ramach którego powstała pierwsza bomba atomowa.

"Oprócz działań badawczo-rozwojowych, mających na celu wykorzystanie potencjału istniejących i nowych technologii, fundusz skupi się również na integracji, czyli na tym, jak połączyć nowe źródła wytwarzania energii z infrastrukturą do przesyłu i magazynowania energii, zapewniającą obciążenie podstawowe, co stanowi piętę achillesową obecnych alternatywnych rozwiązań energetycznych" - prognozują eksperci.

2. Macron podaje się do dymisji 

Kolejna "szokująca prognoza" Saxo Banku zakłada duże roszady we francuskiej polityce.

"W wyborach parlamentarnych w czerwcu 2022 r. partia prezydenta Emmanuela Macrona i jego sojuszników straciła zdecydowaną większość w parlamencie. W obliczu silnej opozycji ze strony lewicowego sojuszu NUPES (fr. Nouvelle Union populaire écologique et sociale; Nowej Ekologiczno-Socjalnej Unii Ludowej) i skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (fr. Rassemblement National) Marine Le Pen, rząd nie będzie miał innego wyboru, jak tylko przyjąć najważniejsze ustawy i budżet na 2023 r. w drodze dekretu w trybie przyspieszonym - uruchamiając artykuł 49.3 konstytucji" - piszą bankierzy.

"Niemniej jednak omijanie władz ustawodawczych nie może stanowić metody rządów w ustroju demokratycznym. Macron uświadomi sobie zatem, że przez najbliższe cztery lata będzie stanowić łatwy cel i nie będzie w stanie doprowadzić do przyjęcia przez parlament swojej autorskiej reformy emerytalnej. Idąc za przykładem Charles’a de Gaulle'a w 1946 i 1969 r., na początku 2023 r. prezydent Francji nieoczekiwanie zdecyduje się podać do dymisji" - przewidują.

Według analityków dymisja Macrona otworzy drzwi Pałacu Elizejskiego dla skrajnie prawicowej kandydatki Le Pen, wywołując tym samym falę osłupienia w całej Francji i poza nią oraz generując nowe egzystencjalne wyzwanie dla projektu Unii Europejskiej i jego chwiejnych instytucjonalnych fundamentów.

3. Złoto osiąga cenę trzech tysięcy dolarów

Trzecie wydarzenie to radykalny wzrost ceny złota. "W 2023 r. złoto w końcu znajdzie grunt pod nogami po trudnym 2022 r., w którym wielu inwestorów czuło frustrację co do niezdolności tego metalu do umocnienia nawet wówczas, gdy inflacja wzrosła do najwyższego poziomu of 40 lat. W 2023 r. rynek w końcu odkryje, że inflacja będzie się utrzymywać na wysokim poziomie w przewidywalnej przyszłości. Zacieśnianie polityki Fed i zacieśnianie ilościowe doprowadzi do nowego impasu na amerykańskich rynkach obligacji skarbowych" - czytamy.

Zdaniem analityków wymusi to wdrożenie nowych środków mających na celu ograniczenie zmienności na rynku papierów skarbowych, co sprowadzi się de facto do kolejnej rundy luzowania ilościowego.

"Wraz z nadejściem wiosny Chiny bardziej zdecydowanie odchodzą od polityki 'zero covid', wdrażając skuteczne metody leczenia, a być może nawet nową szczepionkę. Ponowne uwolnienie chińskiego popytu doprowadzi do nowego skokowego wzrostu cen surowców. Rezultatem będzie gwałtowny wzrost inflacji, w szczególności w warunkach coraz większego osłabienia dolara, jako że złagodzenie stanowiska Fed zada cios amerykańskiej walucie. Zaniedbywane dotychczas przez inwestorów złoto zacznie piąć się w górę na skutek przełomowych zmian dotyczących implikacji dla terminowych realnych stóp procentowych, wynikających z tego nowego kontekstu" - piszą eksperci.

"W 2023 r. najtwardsze z aktywów uzyska dalsze wsparcie z trzech stron. Po pierwsze, wynikające z geopolitycznego tła nasilającej się mentalności gospodarki wojennej, polegającej na samowystarczalności i minimalizowaniu rezerw walutowych na rzecz złota. Po drugie, z szeroko zakrojonych ogromnych inwestycji w nowe priorytety bezpieczeństwa narodowego, w tym źródła energii, transformację energetyczną i łańcuchy dostaw. Po trzecie, ze wzrostu globalnej płynności, gdy twórcy polityki będą dążyć do uniknięcia katastrofy na rynkach obligacji w miarę utrwalania się łagodnej recesji realnego wzrostu gospodarczego. W przyszłym roku złoto pokona podwójny wierzchołek w okolicach 2 075 USD, jak gdyby go w ogóle nie było, osiągając co najmniej poziom 3 000 USD" - prognozują bankierzy.

4. Ustanowienie unijnych sił zbrojnych 

Inna prognoza Saxo Banku zakłada, że w 2023 roku zostaną powołane unijne siły zbrojne.

"Inwazja Rosji na Ukrainę wywołała największą 'gorącą wojnę' w Europie od 1945 r., a wybory uzupełniające w Stanach Zjednoczonych w 2022 r. doprowadziły do zdecydowanego umocnienia prawicowych populistów z Partii Republikańskiej w Kongresie, podczas gdy były prezydent Trump zapowiedział, że zamierza kandydować na prezydenta w 2024 r. W 2023 r. stanie się bardziej oczywiste niż kiedykolwiek, że Europa musi przywrócić do porządku swój potencjał obronny, w mniejszym stopniu mogąc polegać na coraz bardziej kapryśnym amerykańskim cyklu politycznym i stojąc w obliczu ryzyka, że Stany Zjednoczone całkowicie wycofają się ze swoich dawnych zobowiązań wobec Europy, być może po ukraińsko-rosyjskim zawieszeniu broni" - czytamy.

"W dramatycznym posunięciu wszystkie państwa członkowskie UE postanowią do 2028 r. ustanowić unijne siły zbrojne w celu stworzenia kompletnych i dyspozycyjnych lądowych, morskich, powietrznych i kosmicznych jednostek operacyjnych, finansowanych z wydatków w łącznej wysokości 10 bln EUR, rozłożonych na 20 lat. Aby sfinansować nowe siły zbrojne UE, zostaną wyemitowane unijne obligacje finansowane w oparciu o PKB każdego z państw członkowskich. Mocno pogłębi to rynek unijnego długu publicznego, równocześnie powodując silne umocnienie euro na skutek olbrzymiego impulsu inwestycyjnego" - przewidują analitycy.

5. Zakaz produkcji mięsa w pierwszym państwie

Analitycy Saxo Banku przytaczają dane z jednego z raportów, według którego, aby osiągnąć cel zerowych emisji netto do 2050 r., spożycie mięsa musi zostać zmniejszone do 24 kg na osobę rocznie, w porównaniu z obecną średnią OECD wynoszącą około 70 kg.

"Kraje, które najprawdopodobniej wezmą pod uwagę żywnościowy aspekt zmian klimatycznych, to te, które przyjęły prawnie wiążące cele zerowej emisji netto. Szwecja zobowiązała się do osiągnięcia neutralności węglowej do 2045 r., podczas gdy inne kraje, takie jak Wielka Brytania, Francja czy Dania, za docelowy przyjęły rok 2050. Jednak podejście oparte na kiju i marchewce rzadko się sprawdza, a w 2023 r. co najmniej jeden kraj, chcąc wyprzedzić pozostałych w wyścigu o najbardziej agresywną politykę klimatyczną, zdecyduje się na wprowadzanie na coraz większą skalę wysokich podatków od mięsa, począwszy od 2025 r." - czytamy.

"Ponadto zacznie dążyć do całkowitego zakazu krajowej produkcji mięsa pochodzenia zwierzęcego do 2030 r. Apetyty obywateli będą musiały zaspokoić ulepszone mięsa pochodzenia roślinnego i jeszcze bardziej humanitarne, mniej emisyjne technologie hodowli mięsa w laboratoriach, aby przyczynić się do ratowania środowiska i klimatu" - twierdzą bankierzy.

6. Odwrócenie brexitu

Według kolejnej, mało prawdopodobnej przepowiedni Wielka Brytania przeprowadzi referendum w sprawie odwrócenia brexitu.

"W 2023 r. Rishi Sunak i Jeremy Hunt spowodują, że notowania torysów spadną do rekordowo niskiego poziomu po tym, jak ich brutalny program fiskalny wepchnie Wielką Brytanię w kleszcze recesji, z gwałtownie rosnącym bezrobociem i, jak na ironię, również rosnącymi deficytami w związku z wyczerpaniem wpływów z podatków. Z powodu braku mandatu społecznego wybuchną liczne protesty domagające się od Sunaka rozpisania przyspieszonych wyborów" - napisano w publikacji Saxo Banku.

"W kontekście ruiny gospodarczej, nawet w Anglii i Walii sondaże wykażą powszechne wątpliwości co do zasadności brexitu. Sunak w końcu ustąpi i ogłosi nowe wybory, podając się do dymisji, aby umożliwić nowemu przywódcy torysów przejęcie sterów w tonącej partii. Zauważając powszechne poparcie dla drugiego referendum w sprawie brexitu i coraz lepsze wyniki sondaży dla Liberalnych Demokratów, domagających się nowego referendum, lider Partii Pracy, Keir Starmer, nie przyjmie zdecydowanego stanowiska w kwestii brexitu, ale poprze drugie referendum w sprawie ponownego przystąpienia do Unii Europejskiej na zasadach porozumienia Davida Camerona zawartego przed pierwotnym referendum w 2016 r. Rząd laburzystów przejmie władzę w III kwartale, zapowiadając na 1 listopada 2023 r. referendum w sprawie odwrócenia brexitu. Wygrają zwolennicy ponownego przystąpienia do Unii" - czytamy.

Zdaniem bankierów odwrócenie brexitu spowoduje, że funt umocni się o 10 proc. w stosunku do euro i o 15 proc. w stosunku do franka szwajcarskiego w związku z oczekiwanym impulsem dla londyńskiego sektora usług finansowych.

7. Szeroko zakrojona kontrola cen

Zdaniem analityków inflacja pozostanie wyzwaniem do opanowania, dopóki globalizacja będzie postępować w odwrotnym kierunku, a długoterminowe potrzeby energetyczne nie zostaną zaspokojone.

"Niemal każda wojna powodowała kontrolę cen i racjonowanie, które wydają się być równie nieuniknione, co ofiary na froncie. Również i w 2022 r. pojawiły się przedwczesne i chaotyczne inicjatywy mające na celu opanowanie inflacji. Przeważają podatki od nadzwyczajnych zysków spółek energetycznych. Równocześnie rządy nie wykorzystują klasycznego narzędzia, jakim jest racjonowanie zasobów. Zamiast tego aktywnie subsydiują nadmierny popyt, ustalając maksymalne ceny ogrzewania i energii elektrycznej dla konsumentów. We Francji oznacza to po prostu, że przedsiębiorstwa usług komunalnych bankrutują i muszą zostać znacjonalizowane. Rachunek przerzucany jest na rząd, następnie na walutę poprzez inflację, po czym zachodnie władze najprawdopodobniej podejmą skazane na niepowodzenie wysiłki na rzecz ograniczenia cen energii z Rosji od 5 grudnia. Celem jest pozbawienie Rosji przychodów i miejmy nadzieję obniżenie cen eksportu ropy naftowej na całym świecie, prawdopodobnie jednak nie nastąpi ani jedno, ani drugie" - czytamy.

Według prognozy Saxo Banku "w gospodarce wojennej twarda ręka rządu będzie nieubłaganie rosnąć, dopóki presja cenowa będzie zagrażać stabilności". "Wśród decydentów panuje przekonanie, że rosnące ceny w jakiś sposób sugerują zawodność rynku i że konieczna jest szerzej zakrojona interwencja, aby zapobiec destabilizacji gospodarki, a nawet społeczeństwa, przez inflację. W 2023 r. należy się spodziewać coraz większej kontroli cen, a nawet płac - być może nawet czegoś w rodzaju nowej Krajowej Rady Cen i Dochodów w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych" - tłumaczą bankierzy.

8. Zerwanie z MFW i handel z nowym aktywem rezerwowym

Saxo Bank prognozuje, że w obliczu dalszego wykorzystywania dolara jako broni przez amerykański rząd, kraje niebędące sojusznikami Stanów Zjednoczonych odejdą od dolara i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

"Utworzą Międzynarodową Unię Clearingową (ang. International Clearing Union, ICU) i nowe aktywo rezerwowe - bankor (kod waluty: KEY) - wykorzystując oryginalny pomysł Keynesa z czasów sprzed Bretton Woods, aby utrzeć nosa Amerykanom nadużywających swojej władzy nad międzynarodowym systemem walutowym" - przewidują analitycy.

Zdaniem Saxo Banku sprawiłoby to, ze banki centralne krajów niebędących sojusznikami Waszyngtonu znacznie zmniejszą swoje rezerwy dolarowe, rentowność amerykańskich obligacji skarbowych gwałtownie wzrośnie, a dolar spadnie o 25 proc. w stosunku do koszyka walut rozliczanych przy użyciu nowego aktywa KEY.

9. Sztywny kurs japońskiej waluty

Przedostatnia prognoza Saxo Banku zakłada, że Japonia wprowadzi sztywny kurs USD/JPY na poziomie 200, aby uporządkować swój system finansowy.

"Gdy 2022 r. przejdzie w 2023 r., presja na JPY i japoński system finansowy ponownie się nasili w związku z globalnym kryzysem płynności wywołanym przez zacieśnienie polityki Fed i wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Początkowo Bank Japonii i Ministerstwo Finansów będą próbować zaradzić tej sytuacji poprzez spowolnienie, a następnie wstrzymanie interwencji walutowych, dostrzegając egzystencjalne zagrożenie dla finansów kraju po pozbyciu się ponad połowy rezerw banku centralnego. Gdy para USD/JPY przekroczy poziomy 160 i 170, a publiczne protesty przeciwko mocno rosnącej inflacji osiągną punkt kulminacyjny, organy te uświadomią sobie, że kryzys wymagać będzie nowych, odważnych środków. Gdy para USD/JPY przekroczy poziom 180, rząd i bank centralny przystąpią do działania. Ogłoszą dolną granicę dla JPY na poziomie 200 w parze USD/JPY" - czytamy.

10. Zakaz dotyczący rajów podatkowych

Ostatnia prognoza Saxo Banku dotyczy zakazu rajów podatkowych, co negatywnie wpłynie na fundusze private equity.

"W 2016 r. Unia Europejska ustanowiła unijną czarną listę rajów podatkowych określającą kraje lub jurysdykcje uznane za 'niechętne do współpracy', ponieważ zachęcają do agresywnego unikania i planowania podatków. Było to reakcją na wyciek Panama Papers, czyli milionów dokumentów ujawniających oszustwa podatkowe ze strony zamożnych osób fizycznych, w tym polityków i sportowców. W miarę dalszego pogłębiania się mentalności gospodarki wojennej w 2023 r., perspektywy bezpieczeństwa narodowego coraz bardziej będą się zwracać do wewnątrz, w kierunku polityki przemysłowej i ochrony krajowych gałęzi przemysłu" - czytamy.

"Ponieważ wydatki na obronę, przenoszenie zakładów produkcji z powrotem do kraju i inwestycje w transformację energetyczną są kosztowne, rządy przeszukają wszelkie dostępne potencjalne źródła dochodów podatkowych i znajdą łatwe rozwiązania w postaci podmiotów uchylających się od podatków dzięki rajom podatkowym. Szacuje się, że raje podatkowe kosztują rządy od 500 do 600 mld USD rocznie w postaci utraconych wpływów z podatku od osób prawnych" - przewidują eksperci.

"W 2023 r. OECD wprowadzi pełny zakaz dotyczący największych rajów podatkowych na świecie. W Stanach Zjednoczonych zyski funduszy private equity (ang. carried interest) opodatkowane jako zyski kapitałowe również zostaną przesunięte do zwykłych dochodów. Unijny zakaz dotyczący rajów podatkowych i amerykańska zmiana zasad opodatkowania carried interest wstrząsną całą branżą private equity i venture capital, zamykając znaczną część ekosystemu i powodując, że wyceny notowanych na giełdzie spółek private equity zostaną obniżone o 50 proc." - czytamy.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mp/ToL

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości