Inflacja dusi Rosję. "Osiągnęła 17 proc., ale na przełomie roku powinna być poniżej 10 proc."

Ze świata

shutterstock.com Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego, którym kieruje Ulukajew, jeszcze w lutym przewidywało, iż inflacja wyniesie 12,2 proc.

Inflacja w Rosji, która wzrosła w następstwie osłabienia rubla, osiągnęła szczytowy poziom blisko 17 proc. w skali roku, ale na przełomie 2015/16 roku powinna powrócić do poziomu poniżej 10 proc. - ocenił w czwartek minister gospodarki Rosji Aleksiej Ulukajew.

- Szczyt inflacji nie minął, ale osiągnęliśmy najwyższy punkt i prawdopodobnie pozostaniemy na tym poziomie przez pewien czas - powiedział Ulukajew.

I dodał: - Myślę, że przez dość długi okres, półtora miesiąca lub dwa, będziemy (na poziomie) poniżej lub około 17 procent wzrostu cen w skali roku.

Rubel odbija

Minister zwrócił jednocześnie uwagę, że rubel w ostatnich tygodniach umacnia się po raptownym spadku w grudniu i styczniu.

Jako bardzo prawdopodobne ocenił, że do końca 2015 - początku 2016 roku "inflacja powróci do poziomu jednocyfrowego, poniżej 10 procent". Instytut Gajdara w Moskwie, którego eksperci są konsultantami władz Rosji, ogłosił 6 marca prognozy, według których inflacja wzrośnie w 2015 roku do 17,1 procent.

Natomiast Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego, którym kieruje Ulukajew, jeszcze w lutym przewidywało, iż inflacja wyniesie 12,2 procent.

Gdzie kończą się imperialistyczne ambicje Władimira Putina?TVN24 BiS

Autor: mn / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com