Gazprom kontra Naftohaz. "Szykujmy się na poważniejszą eskalację energetyczną ze strony Rosji"

Autor:
mb/ams
Źródło:
Reuters, TVN24 Biznes
Wicepremier Jacek Sasin o Baltic Pipe i dostawach gazu
Wicepremier Jacek Sasin o Baltic Pipe i dostawach gazuTVN24
wideo 2/6
TVN24Wicepremier Jacek Sasin o Baltic Pipe i dostawach gazu

Gazprom odrzuca roszczenia ukraińskiej firmy energetycznej Naftohaz w postępowaniu arbitrażowym dotyczącym opłat za tranzyt rosyjskiego gazu. Koncern, kontrolowany przez Kreml, zagroził, że spółka może zostać wpisana na listę sankcyjną. W ocenie dr. Szymona Kardasia, głównego specjalisty w zespole rosyjskim Ośrodka Studiów Wschodnich, to oznaczałoby "wstrzymanie tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę".

Gazprom poinformował we wtorkowym oświadczeniu zamieszczonym na Telegramie, że Rosja może wprowadzić sankcje przeciwko Naftohazowi w przypadku dalszego prowadzenia postępowania, co oznaczałoby, że Gazprom miałby zakaz płacenia opłat tranzytowych. "W praktyce oznaczałoby to, że Gazprom miałby zakaz wypełniania swoich zobowiązań wobec osób objętych sankcjami w ramach zawartych umów, w tym transakcji finansowych" - czytamy w oświadczeniu rosyjskiego koncernu.

Naftohaz wezwał Gazprom na arbitraż przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie na początku września br., twierdząc, że rosyjski koncern nie zapłacił za transport gazu przez Ukrainę. "Naftohaz żąda od Gazpromu zapłaty za świadczoną usługę transportu gazu ziemnego przez terytorium Ukrainy. Środki nie zostały wypłacone przez Gazprom ani w terminie, ani w całości" - informowała ukraińska spółka w oświadczeniu.

"Zmusimy Gazprom do zapłaty. Naftohaz ocenia również możliwość złożenia dodatkowych żądań" - mówił wówczas, cytowany w komunikacie, prezes Naftohazu Jurij Witrenko.

Wcześniej Witrenko wskazywał, że Naftohaz może wystosować pozew przeciwko Gazpromowi, który zmniejszył ilość przesyłanego gazu przez Ukrainę, w porównaniu do tego, co jest zapisane w kontrakcie.

PAP/Maciej Zieliński

"Szykujmy się na poważniejszą eskalację energetyczną ze strony Rosji"

Do tego sporu odniósł się we wpisie na Twitterze dr Szymon Kardaś, główny specjalista w zespole rosyjskim Ośrodka Studiów Wschodnich. "Szykujmy się na poważniejszą eskalację energetyczną ze strony Rosji! Gazprom zapowiedział, że jeśli ukraiński Naftohaz będzie dochodził roszczeń od ros. firmy w ramach arbitrażu, to Rosja może go objąć sankcjami. A to oznaczałoby wstrzymanie tranzytu ros. gazu przez Ukrainę" - napisał.

"Naftohaz wszczął postępowanie arbitrażowe przed Trybunałem w Sztokholmie w związku z tym, że Gazprom nie wywiązuje się w pełni ze zobowiązań tranzytowych przewidzianych rosyjsko-ukraińskimi porozumieniami z grudnia 2019 r." - dodał Kardaś.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mb/ams

Źródło: Reuters, TVN24 Biznes

Pozostałe wiadomości