Rosja chce zostać potęgą w produkcji wołowiny. Zachodnie sankcje pomagają?

Ze świata

FaktyKoncern, który zainwestował w projekt, kupił tysiące sztuk bydła specjalnej rasy przeznaczonej wyłącznie na mięso

Moskwa marzy o potędze, tym razem wołowej. Rosjanie chcą, żeby najlepsze na świecie steki pochodziły z ich kraju. Amerykańscy kowboje uczą ich, jak obchodzić się z lassem i jak pętać bydło. Wszystko zostało zaplanowane z charakterystycznym dla Rosji rozmachem: 230 tysięcy hektarów ziemi, 110 tysięcy sztuk bydła. A to dopiero początek. Materiał Faktów TVN.

Sceny jak z amerykańskiego rancza rozgrywające się na rosyjskiej prowincji - to nie plan filmowy, a autentyczni kowboje uczący rosyjskich kolegów swojego fachu.

Własna wołowina

- Kowboje z USA pokazują jak radzić sobie z lassem, ale każdy ma swój własny sposób rzucania - mówi Siergiej Kajs, pracownik farmy. 15 amerykańskich kowbojów zostało wynajętych przez rosyjski koncern rolno-spożywczy, by nauczyli rosyjskich pracowników jak obchodzić się z amerykańskim i australijskim bydłem. Chcą zadziwić cały świat. - Stworzyliśmy kilka zespołów, której jeżdżą na różne farmy i koncentrują się tylko na treningu Rosjan. Przynosi to konkretne rezultaty. Uczymy ich pętać bydło, bo oni nigdy tego nie robili, ale są całkiem dobrzy - mówi David Vath, kowboj z Kalifornii.

Ogromny projekt

Koncern, który zainwestował w projekt, kupił tysiące sztuk bydła specjalnej rasy przeznaczonej wyłącznie na mięso. Teraz stado liczy już ćwierć miliona zwierząt. Za dwa lata ma ich być pół miliona. - To nowa karta w rosyjskiej hodowli bydła mięsnego. Wcześniej na taką skalę nikt tego nie robił i nie było takiej technologii - mówi Roman Tichonow, kierownik farmy. - Ideą akcjonariuszy tego koncernu jest to, aby Rosja stała się samowystarczalna. Nie chcą jak teraz kupować wołowiny za granicą, ale dostarczać swoją - mówi dr Sandra Jephcott, weterynarz z Australii i pracownik fermy. Hodowane na fermach byki sześć godzin jedzą i osiemnaście godzin śpią. Dzięki czemu przybywają na wadzie od 1,5 kg do 2 kg dziennie. Zagrody mogą pomieścić nawet 50 tys. sztuk bydła. - To największy tego typu plac w Europie i jeden z największych na świecie - uważa Jurij Kornouchow, kierownik zagrody.

Więcej informacji w materiale "Faktów TVN".

Autor: km / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Fakty