Rosja chce ukarać organizacje pozarządowe. Bo nie informują, że są "zagranicznymi agentami"

Ze świata

ShutterstockTysiące dolarów kary dla znanych organizacji pozarządowych

Ministerstwo Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej wystąpiło do sądu w Moskwie o wymierzenie kar grzywny trzem organizacjom pozarządowym: rosyjskiemu oddziałowi Transparency International, moskiewskiemu Centrum Andrieja Sacharowa i stowarzyszeniu Memoriał.

Poinformował o tym we wtorek dziennik "Wiedomosti", według którego zarzuca ono im nieprzestrzeganie przepisów dotyczących organizacji pozarządowych (NGO) otrzymujących środki finansowe z zagranicy i uczestniczących w życiu politycznym FR. Obowiązujące od 2012 roku prawo pozwala resortowi sprawiedliwości na wpisywanie takich organizacji do rejestru "zagranicznych agentów". Z kolei na NGO nakłada obowiązek informowania o tym fakcie w swoich publikacjach.

Tysiące dolarów kary

Resort sprawiedliwości utrzymuje, że wspomniane organizacje rozpowszechniały informacje, nie podając, iż pełnią funkcję "zagranicznych agentów". Ministerstwo chce, by zostały ukarane grzywną, która może wynieść od 300 tys. do 500 tys. rubli (od 4,2 tys. do 7 tys. dolarów). Podobne kary grożą także dziewięciu innym NGO, w tym Ruchowi Praw Człowieka. Resort sprawiedliwości dał tym organizacjom czas do 26 sierpnia na usunięcie uchybień. Lider Ruchu Praw Człowieka Lew Ponomariow oświadczył już, że jego organizacja nie zamierza podawać, iż jest "agentem". - Raczej zdecydujemy się na samolikwidację - oznajmił. Określenie "zagraniczny agent" wielu Rosjanom kojarzy się zdecydowanie negatywnie, jest ono bowiem synonimem "szpiega" lub "zdrajcy".

Autor: km / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock