Rosja bez opiniotwórczych mediów? Akcje "Wiedomosti" sprzedane

Ze świata

Obecni właściciele "Wiedomosti", jednej z ostatnich niezależnych gazet w Rosji, muszą oddać kontrolę nad nią wskutek wejścia w życie w Federacji Rosyjskiej ustawy ograniczającej udziały inwestorów zagranicznych

Były dyrektor generalny Domu Wydawniczego "Kommiersant" Demian Kudriawcew odkupił od fińskiego koncernu medialnego Sanoma jedną trzecią akcji rosyjskiego dziennika gospodarczego "Wiedomosti" - poinformował w czwartek portal Gazeta.ru.

Według rosyjskiego portalu, powołującego się na własne źródła, 43-letni Kudriawcew zapłacił za ten pakiet 6,4 mln euro i prowadzi już rozmowy o przejęciu pozostałych dwóch trzecich akcji tej opiniotwórczej gazety, które należą do właścicieli "Wall Street Journal" i "Financial Times" - amerykańskiej Dow Jones i brytyjskiej FT Group.

Nowe prawo

Wraz z udziałami we "Wiedomostiach" Kudriawcew odkupił od Sanoma akcje kilku innych tytułów, w tym anglojęzycznej gazety "Moscow Times". Obecni właściciele "Wiedomosti", jednej z ostatnich niezależnych gazet w Rosji, muszą oddać kontrolę nad nią wskutek wejścia w życie w Federacji Rosyjskiej ustawy ograniczającej udziały inwestorów zagranicznych w kapitale zakładowym spółek medialnych w Rosji do 20 proc. Kudriawcew kierował Domem Wydawniczym "Kommiersant", wydającym m.in. dziennik "Kommiersant" i tygodnik "Kommiersant-Włast", w latach 2006-12. Przez część rosyjskich mediów był wiązany ze skłóconym z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i zmarłym w marcu 2013 roku na wygnaniu w Londynie oligarchą Borysem Bieriezowskim. Na razie nie wiadomo, jakie ma plany wobec "Wiedomosti". W ocenie Gazety.ru świetnie nadaje się on do przeprowadzenia reorganizacji dziennika, który od pewnego czasu znajduje się w stagnacji z powodu swojej niejasnej przyszłości. Na sytuację "Wiedomosti" wpłynął też kryzys w branży medialnej, spowodowany m.in. spadkiem wpływów z reklam. W październiku 2014 roku niektóre media w Rosji informowały, że "Wiedomosti" mogą przejść pod kontrolę struktur lojalnych wobec Kremla. Spekulowano wówczas, że udziały w gazecie może wykupić pośrednik działający w interesie struktur związanych z władzami FR. Wymieniano w tym kontekście holding Gazprom Media, który należy do kontrolowanego przez Kreml koncernu Gazprom, oraz grupę finansową Jurija Kowalczuka, uważanego przez niektóre rosyjskie media za bankiera Putina. Aktywa medialne Kowalczuka, współwłaściciela objętego sankcjami USA i Unii Europejskiej banku Rossija, wchodzą w skład holdingu NMG, od niedawna zarządzanego przez byłą mistrzynię olimpijską w gimnastyce artystycznej Alinę Kabajewą, o której część rosyjskich mediów pisze jako o partnerce życiowej Putina. Sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow oświadczył wtedy, że o losach "Wiedomosti" zdecyduje "proces rynkowy". - Nie wiemy, co będzie z gazetą, kto ją kupi - dodał.

Zmiany w ponad połowie mediów

Uchwalona w ubiegłym roku ustawa przewiduje, że założycielem środka masowego przekazu (prasa, radio, telewizja i internet) w Federacji Rosyjskiej nie może być obce państwo, organizacja międzynarodowa i obywatel Rosji mający również obywatelstwo innego państwa. Stanowi ponadto, że kapitał zagraniczny może być obecny w mediach w Rosji, jednak jego udziały w kapitale zakładowym spółek medialnych nie mogą przekraczać 20 proc. Dotychczas inwestorzy zagraniczni nie mogli posiadać więcej niż 50 proc. akcji rosyjskich spółek medialnych. Przy czym ograniczenie to dotyczyło tylko stacji telewizyjnych i radiowych nadających na terytorium zamieszkanym przez ponad połowę ludności Rosji, a także gazet i czasopism o nakładzie powyżej miliona egzemplarzy. Projekt ustawy powstał w parlamentarnym Komitecie ds. polityki informacyjnej, technologii informatycznych i łączności. Rosyjskie media utrzymują jednak, że zaostrzenia przepisów zażądała Administracja Prezydenta FR. W zamyśle inicjatorów ustawy ma ona pomóc w przeciwdziałaniu wojnie informacyjnej, jaką - ich zdaniem - przeciwko Rosji prowadzą USA i Unia Europejska. Zmiany dotknęły ponad połowę mediów w Rosji, gdyż wielu rosyjskich właścicieli spółek medialnych rejestruje je w zagranicznych rajach podatkowych. Uderzają w ostatnie niezależne media - oprócz "Wiedomosti" także w miesięcznik "Forbes", należący do niemieckiego koncernu Axel Springer, oraz radio Echo Moskwy, którego udziałowcem mniejszościowym (33,3 proc.) jest zarejestrowana w USA spółka EM-Holding. Głównym akcjonariuszem stacji (66,7 proc.) jest holding Gazprom Media. Media muszą dostosować się do wymogów nowego prawa do końca 2015 roku.

Autor: mb / Źródło: PAP