Jak przekazało źródło Reutersa, decyzja o wstrzymaniu pracy rafinerii ma charakter prewencyjny. Nie ma informacji o ofiarach ani o poważniejszych zniszczeniach infrastruktury.
Rafineria trafiona dronem
Dziennikarz portalu Semafor podał w serwisie X, że w wyniku incydentu doszło do niewielkiego, izolowanego pożaru, który został szybko opanowany przez służby zakładowe.
Zdolność przerobowa rafinerii Ras Tanura szacowana jest na około 550 tys. baryłek ropy dziennie (bpd), co czyni go jednym z największych tego typu obiektów w kraju.
Atak dronów był kolejnym z serii ataków na Zatokę Perską, w tym na Abu Zabi, Dubaj, Dohę, Manamę i komercyjną część Omanu, Duqm. Ataki sparaliżowały główne centra transportowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie, a w poniedziałek spowodowały wzrost cen kontraktów terminowych na ropę Brent o około 10 proc.
Saudyjskie, silnie ufortyfikowane instalacje naftowe już wcześniej stawały się celem podobnych działań. Najgłośniejszy przypadek miał miejsce we wrześniu 2019 roku, gdy zmasowany atak dronów i rakiet na zakłady Abqaiq i Khurais tymczasowo wstrzymał ponad połowę krajowej produkcji ropy, wywołując gwałtowne zawirowania na globalnym rynku surowcowym.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/ams