Co czeka milion Polaków po brexicie? Oto propozycje, które leżą na stole

Ze świata

Brytyjski socjal nie dla imigrantów. Zobacz, co stracą Polacy na WyspachTVN24 BiS
wideo 2/6

Przyszłość imigrantów po brexicie to jeden z najważniejszych tematów negocjacji pomiędzy rządem w Londynie a Brukselą. Obie strony od początku podkreślają, że zależy im na szybkim osiągnięciu porozumienia w tej sprawie, ale konkretów na razie brak. Poniżej przedstawiamy pięć najważniejszych punktów sprawy, której przygląda się z uwagą ponad milion Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii.

1. Nowy system migracyjny

Na początku września "The Guardian" opublikował założenia 82-stronicowego poufnego dokumentu, nakreślającego propozycje dotyczące nowego systemu imigracyjnego.

Zgodnie z nią, konieczna byłaby rejestracja w centralnej bazie danych, która skutkowałaby nadaniem specjalnego statusu "osoby osiedlonej".

Z planów resortu wynika, że rząd ma zamiar przyznawać prawo do pobytu i pracy w Wielkiej Brytanii na czas dłuższy (trzy do pięciu lat) tylko osobom o wysokich kwalifikacjach. Pozostali migranci z państw członkowskich Wspólnoty mieliby dostawać pozwolenia na pobyt na maksimum dwa lata.

Jednocześnie - inaczej niż dzisiaj - do przekroczenia brytyjskiej granicy wymagany byłby paszport, a następnie obowiązkowa rejestracja pobytu.

Dokument resortu spraw wewnętrznych zawiera także takie propozycje jak gwarantowanie "preferencji na rynku pracy dla lokalnych pracowników". Rząd mógłby też ograniczać cudzoziemcom możliwość znalezienia pracy czy osiedlania się w Wielkiej Brytanii na czas dłuższy.

2. Członkowie rodziny

Zgodnie z propozycją tamtejszego rządu, ograniczone zostałoby także prawo do ściągania członków rodziny spoza Wielkiej Brytanii.

W porównaniu z obecną sytuacją prawną, obywatele unijnych państw musieliby spełniać wymagania finansowe, aby uzyskać zgodę na sprowadzenie członka rodziny. Ponadto, wszystkie prawa i obowiązki rezydentów byłyby zapisane w brytyjskim prawie i mogłyby być egzekwowane z pomocą brytyjskich sądów. Z kolei zdaniem unijnych negocjatorów wszystkie istniejące prawa powinny zostać dożywotnio zagwarantowane bez zmian i ograniczeń czasowych, a najwyższym sądem właściwym do rozstrzygania sporów powinien pozostać Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

3. Co z zasiłkami

Nadal nie wiadomo także, co dalej z pomocą socjalną, z której chętnie korzystają imigranci. W 2014 roku z zasiłków w Wielkiej Brytanii korzystało 395 tysięcy obcokrajowców. Z tego 130 tysięcy osób, czyli 2,4 proc. korzystających z pomocy, to obywatele Unii Europejskiej.

W skład zasiłków przysługujących dotychczas Polakom wchodził między innymi child benefit, czyli zasiłek dla dzieci. Zgodnie z jego założeniem, brytyjski rząd wypłaca na pierwsze dziecko 20,30 funtów (około 102 złote) tygodniowo. Na każde kolejne 13,40 funtów (około 64 złotych) tygodniowo. Z danych z poprzednich lat wynika, że nasi rodacy chętnie pobierają też zasiłki na swoje dzieci mieszkające w Polsce, co jest zgodne z prawem brytyjskim. Rodzicom przysługuje także brytyjskie "becikowe", czyli maternity grant, które wynosi ponad 2,5 tysiąca złotych. Rodzice mogą liczyć też na kupony, za które można kupić między innymi mleko, owoce i leki dla dziecka. Popularny jest też Local housing benefit, który wynosi od 240 (ponad 1200 zł) do 400 funtów (ponad 2000 zł tygodniowo). Zasiłek dla bezrobotnych wynosi 71,70 funtów tygodniowo. W 2014 roku korzystało z niego 29 tysięcy Polaków.

4. Liczba pracowników rośnie

Pomysły brytyjskiego rządu nie wejdą w życie aż do osiągnięcia ostatecznego porozumienia stron. Negocjacjom z dużą uwagą przyglądają się obywatele unijnych krajów mieszkających na Wyspach, których zresztą nie brakuje. Świadczą o tym dane opublikowane przez brytyjski urząd statystyczny ONS w sierpniu.

Okazało się bowiem, że w okresie od kwietnia do czerwca tego roku w Wielkiej Brytanii zatrudnionych było około 2,37 mln pracowników z Unii Europejskiej. To najwyższy poziom w ostatnich 20 latach.

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy liczba pracowników z UE w Wielkiej Brytanii wzrosła o 126 tysięcy. Za rekordowy wynik odpowiadają częściowo pracownicy z Bułgarii i Rumunii. Liczba zatrudnionych z obu tych krajów wzrosła w ciągu roku o jedną czwartą do 337 tysięcy.

Z drugiej strony, spadła liczba pracowników z ośmiu krajów Europy Wschodniej, do których zalicza się: Polskę, Czechy, Estonię, Węgry, Łotwę, Słowację i Słowenię. Ich liczba zmalała na przestrzeni roku o 11 tys. z ponad miliona w drugim kwartale 2016 roku do 997 tysięcy obecnie.

Według najnowszych szacunków w Wielkiej Brytanii mieszka nieco ponad milion Polaków.

5. Do kiedy

W obliczu niepewności związanej z przedłużającymi się rozmowami pomiędzy Wielką Brytanią a UE, wiele osób decyduje się na uzyskanie tak zwanej stałej rezydentury, która gwarantuje wszystkie obecne prawa i jest pierwszym krokiem wymaganym do uzyskania brytyjskiego obywatelstwa.

W pierwszym kwartale br. wniosek o potwierdzenie stałej rezydentury złożyło blisko 13 tys. Polaków, w drugim kwartale - ponad 12,4 tys. Rząd w Londynie zapowiedział jednak, że nie planuje w przyszłości automatycznie honorować tego dokumentu, a jego posiadacze będą musieli przejść przez proponowaną rejestrację online, choć - jak zastrzeżono - może ona zostać dla nich uproszczona. Z kolei przedstawiciele UE domagają się automatycznego uznania tych dokumentów, podkreślając, że nieuzasadnione byłoby wymaganie ponownego składania wniosku. Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca i powinna opuścić Wspólnotę do końca marca 2019 roku.

Brytyjsko-unijne negocjacje rozpoczęły się w czerwcu tego roku i zgodnie z wytycznymi Rady Europejskiej zostały podzielone na dwa etapy.

W pierwszej kolejności negocjowane są kwestie dotyczące budżetu Wspólnoty oraz przyszłości relacji pomiędzy Irlandią Północną a Irlandią. Wydaje się, że znacznie ważniejszą sprawą poruszaną na początkowym etapie są jednak prawa obywateli państw Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii i Wielkiej Brytanii w krajach Wspólnoty.

Do tej pory brytyjski rząd liczył, że na szczycie UE w październiku 27 państw członkowskich ogłosi, że dokonano wystarczającego postępu w tych trzech sprawach. Strona unijna od dawna jednak sygnalizowała, że nie widzi wystarczającego postępu w tej pierwszej fazie rozmów.

Z tego powodu negocjacje dotyczące przyszłych relacji pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską mogą zostać przesunięte na kolejne miesiące. Na razie brak jest zatem konkretnych ustaleń dotyczących praw obywateli mieszkających na Wyspach, ale w ostatnich tygodniach otrzymywaliśmy doniesienia o propozycjach nad którymi pracuje brytyjski rząd.

Autor: mb/gry / Źródło: tvn24bis.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock