Dziennikarze protestują. "Czy ChatGPT ma legitymację prasową?"

epa13046265
"Ludzie preferują tę muzykę, ale jak wiedzą, że jest zrobiona przez AI, to się im nie podoba"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TERESA SUARE/EPA/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kilkuset dziennikarzy i pracowników francuskiej prasy wzięło udział w czwartek w proteście, którego powodem były plany zwolnień i zmiany w zawodzie wywołane możliwościami sztucznej inteligencji.

- Kiedy atakowana jest informacja, to demokracja jest zagrożona - powiedział agencji AFP założyciel portalu śledczego Mediapart, Edwy Plenel. Jak dodał, zajmuje się dziennikarstwem od 50 lat i nigdy wcześniej zawód ten nie był tak zagrożony.

Kolejne media zapowiadają zwolnienia

Model ekonomiczny prasy jest w kryzysie - podkreśla AFP, wyliczając przyczyny: spadek popytu na informację płatną i zmniejszenie dochodów z reklam, przechwyconych przez wielkie platformy cyfrowe. W rezultacie w ostatnich miesiącach kolejne media we Francji - prasa regionalna i czasopisma - zapowiadają oszczędności i zmniejszenie zatrudnienia.

Napięte relacje prasy z koncernami AI

Kolejnym powodem niepokoju dziennikarzy jest sztuczna inteligencja. Grupa Infopro Digital zamierza zlikwidować 19 stanowisk redaktorów, którzy korygują i edytują teksty. Zostaną oni zastąpieni przez pięciu kierowników edycji, którzy będą w pracy posługiwać się narzędziami AI.

Problem nie sprowadza się tylko do miejsc pracy - prasa ma napięte relacje z wielkimi koncernami rozwijającymi AI, które niechętnie płacą za używanie stworzonych przez nią treści - przypomina AFP. Jednym z haseł na paryskiej demonstracji było pytanie: "Czy ChatGPT ma legitymację prasową?".

Protestujących poparła szefowa opozycyjnej partii Ekolodzy Marine Tondelier, która oceniła, że sytuacja prasy jest poważnym problemem dotyczącym demokracji i że powinno to niepokoić wszystkich polityków.

Źródło: PAP
Zobacz także: