Niedoszacowany jen? Premier Japonii odpiera zarzuty Trumpa

Ze świata


Japoński premier Shinzo Abe odpierał w środę zarzuty prezydenta USA Donalda Trumpa, jakoby Japonia dewaluowała swoją walutę, aby zwiększyć konkurencyjność swojego eksportu. Abe w przyszłym tygodniu udaje się do Waszyngtonu na zaproszenie Trumpa.

- Zawsze mówiliśmy, że krytyka, zgodnie z którą zaniżamy jena, nie jest uzasadniona - powiedział Abe, pytany o tę kwestię w parlamencie. Rzecznik rządu Yoshihide Suga oświadczył natomiast, że zarzuty ze strony prezydenta Trumpa są "całkowicie nie na miejscu". Przypomniał o zobowiązaniach grupy G20 w sprawie unikania dewaluacji waluty. Nieco wcześniej japoński wiceminister finansów odpowiedzialny za sprawy międzynarodowe Masatsugu Asakawa poinformował, że "wewnętrznym celem polityki finansowej Japonii jest zakończenie deflacji". - Kursy walut są regulowane przez rynki. Nie manipulujemy nimi - zapewnił.

Zarzuty Trumpa

Trump, który wcześniej krytykował koncern motoryzacyjny Toyota za plany przeniesienia produkcji do Meksyku, we wtorek krytycznie wypowiedział się o polityce monetarnej Japonii, w stosunkach z którą USA mają wysoki deficyt handlowy. - Nasz kraj jest tak źle zarządzany, że nie wiemy nic o dewaluacji - oświadczył na spotkaniu z przedstawicielami sektora farmaceutycznego. - Patrzcie, co robią Chiny, co robi Japonia od lat. Manipulują walutą i dewaluacją, a my siedzimy jak banda głupków - oznajmił. Ponadto w wywiadzie dla "Financial Times" doradca Trumpa Peter Navarro zarzucił Niemcom "wyzyskiwanie" innych krajów Unii Europejskiej i USA za pomocą "znacznie niedoszacowanego euro".

Włodzimierz Cimoszewicz: Donald Trump jest emocjonalny i nadwrażliwy:

Autor: ToL/adso / Źródło: PAP