Premier Francji obiecuje: dotrzymamy zobowiązań budżetowych. Zmniejszymy deficyt

Ze świata


Premier Francji Manuel Valls zapewnił w środę w Brukseli, że jego kraj, który do 2017 r. ma zmniejszyć deficyt, dotrzyma zobowiązań budżetowych. Podkreślił też, że nie podejmie kroków, które mogłyby zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu.

W ubiegłym tygodniu kraje UE zgodziły się na propozycję Komisji Europejskiej, by dać Francji dodatkowe dwa lata, do 2017 r., na ograniczenie jej deficytu poniżej poziomu 3 proc. PKB. Decyzję uzasadniono podejmowanymi od 2013 r. wysiłkami rządu w Paryżu oraz obecną słabą sytuacją gospodarczą.

Ścieżka reform

W środę Valls, który w Brukseli spotkał się z kolegium komisarzy, podkreślał, że Francja porusza się ścieżką reform i nie zamierza z niej schodzić. - Jestem przekonany, że jest to dobre dla całej Europy; Europa potrzebuje Francji silnej, z konkurencyjną gospodarką, i oczywiście Francja i inne państwa członkowskie też potrzebują silnego euro - oświadczył Valls.

- Wyjaśniłem kolegium, że Francja dotrzyma swoich zobowiązań budżetowych. Rada z rekomendacji Komisji przyznała nam jeszcze dwa lata na zejście długu publicznego do poziomu 3 proc. Ten termin będzie dotrzymany - zapewnił francuski premier. Zapowiedział, że w tym roku Francja dodatkowo doprowadzi do zmniejszenia deficytu strukturalnego, co będzie oznaczało konieczność znalezienia ok. 4 mld euro.

- Będę bardzo pilnował, żeby nie zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu, który wraca we Francji, jak i w Europie. Ten wzrost jest niezbędny, żeby spadło bezrobocie. Wszelkie nowe działania, które mogłyby osłabić wzrost, nie byłyby poważne - mówił Valls na wspólnej konferencji prasowej z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem. - Nigdy nie zobowiążę mojego kraju i rządu do pójścia drogą szkodliwą dla wzrostu – podkreślił.

Uda się?

Według zimowych prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej w 2014 roku deficyt Francji wyniósł 4,3 proc. PKB, a w 2015 roku wyniesie 4,1 proc. PKB, co oznacza, że Francja nie byłaby w stanie wypełnić wcześniejszych rekomendacji KE, nakazujących obniżenie deficytu już w 2015 r. Nowe rekomendacje zalecają Francji redukcję deficytu w tym roku do 4 proc. PKB, w 2016 r. - do 3,4 proc. PKB, a w wyborczym roku 2017 - do 2,8 proc. PKB.

Kraje UE wyszły Francji naprzeciw, bo władze w Paryżu obiecały działania, które mają poprawić sytuację finansów państwa i zreformować gospodarkę. Chodzi np. o ustawę w sprawie liberalizacji gospodarczej, która m.in. zwiększa liczbę niedziel handlowych w roku, a także wprowadza deregulację niektórych sektorów oraz ogranicza biurokrację.

Plan oszczędności

W zamian za dodatkowy czas na ograniczenie deficytu Francja ma w kwietniu przedstawić plan dodatkowych oszczędności na sumę 4 mld euro w 2015 r. W maju przedstawi także bardziej szczegółowy plan reformowania swojej gospodarki.

Francja już po raz trzeci dostaje dodatkowy czas na doprowadzenie swoich finansów do porządku. Kraj ten jest objęty tzw. procedurą nadmiernego deficytu od 2009 roku, kiedy to - według szacunków KE - deficyt francuski miał wynieść 8,3 proc. PKB. Najpierw Paryż miał zmniejszyć ten wskaźnik do 2013 r., a następnie termin przesunięto na 2015 r. Projekt budżetu Francji, który jesienią przesłano do Brukseli, przewidywał, że kraj ten da radę osiągnąć cel 3 proc. PKB dopiero w 2017 roku.

Autor: msz\kwoj / Źródło: PAP