Sikorski o miliardach dla Ukrainy: pieniądze zostaną wypłacone

Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski - UKRAINA KIJÓW 4. ROCZNICA ROSYJSKIEJ AGRESJI NA UKRAINĘ
Sikorski: dopóki Ukraina dzielnie się broni, Rosja nie ma zdolności ofensywnych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Vladyslav Musiienko/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Decyzja o przekazaniu Ukrainie 90 miliardów euro zostanie wykonana, a pieniądze zostaną wypłacone - poinformował we wtorek w Kijowie szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Budapeszt zapowiedział, że pomimo zawartego na szczycie porozumienia będzie blokować dokończenie procesu udzielania pożyczki do momentu przywrócenia przez Kijów tranzytu rosyjskiej ropy.

- Mam dobrą wiadomość do przekazania konferencji. Właśnie wziąłem udział w spotkaniu koalicji chętnych, z udziałem kilku prezydentów i premierów, w tym przewodniczącego Rady Europejskiej i przewodniczącej Komisji Europejskiej - powiedział.

- Oboje powiedzieli, że decyzja podjęta na ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej - dotycząca pożyczki w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy na przetrwanie dwóch lat - obowiązuje, zostanie wykonana, a pieniądze zostaną wypłacone - podkreślił Sikorski.

90 miliardów dla Ukrainy

Szef MSZ i wicepremier wystąpił w Kijowie w jednej z dyskusji podczas konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej (YES), stowarzyszenia na rzecz integracji Ukrainy z UE, poświęconej czwartej rocznicy początku pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę.

W spotkaniach w Kijowie uczestniczyli przewodniczący: Komisji Europejskiej - Ursula von der Leyen i Rady Europejskiej - Antonio Costa.

Wcześniej informowano, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski otrzymał od obojga unijnych liderów zapewnienie, że Unia Europejska udzieli Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro i zrobi to nawet bez zgody Węgier.

Węgierska blokada

Budapeszt zapowiedział, że pomimo zawartego na szczycie porozumienia przywódców 27 państw członkowskich będzie blokować dokończenie procesu legislacyjnego w sprawie udzielenia Ukrainie pożyczki do momentu przywrócenia przez Kijów tranzytu rosyjskiej ropy.

- Więc poprosiłem ministra (spraw zagranicznych Ukrainy Andrija) Sybihę, aby zorganizował dla mnie i grupy ministrów spotkanie z szefem Naftohazu, który pokazał nam zdjęcia płonącej stacji pomp Brody oraz odczyty z paneli sterowania pokazujące, że pompy i rurociąg naftowy nie działają. Jeśli to był powód, dla którego Węgry miałyby wstrzymywać decyzje, stosować weto - myślę, że to można rozwiązać - powiedział Sikorski.

- Potrzebujemy grupy ekspertów z Komisji Europejskiej, aby potwierdzili, że Naftohaz mówi prawdę - a wtedy Węgry powinny zdjąć weto - podkreślił.

Trudne relacje polsko-węgierskie

Tranzyt rosyjskiej ropy dla Węgier i Słowacji został wstrzymany po tym, gdy pod koniec stycznia Rosja uszkodziła w wyniku ataku ropociąg Przyjaźń przebiegający przez ukraińskie terytorium.

Mówiąc z kolei o relacjach polsko-węgierskich, wicepremier przyznał, że są one trudne. - Ponieważ Węgry blokują wypłatę 7 mld euro z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, zwrotów dla państw członkowskich, które dostarczyły Ukrainie pomoc wojskową. Polska powinna dostać pół miliarda - to prawdziwe pieniądze - i gdybyśmy je mieli, moglibyśmy dać Ukrainie więcej. Zablokowali też realizację jednego z ambitnych celów naszej prezydencji w UE, którym było otwarcie co najmniej jednego klastra negocjacyjnego z Ukrainą - zaznaczył.

Sikorski ocenił, że dla Rosji wojna z Ukrainą zakończy się porażką. - (Nastąpi to wtedy) Kiedy Putinowi skończą się zasoby. Już stracił na swoim narodowym fundzu rezerwy. Jego ostatnią dużą pulą zasobów są rezerwy złota. Zaczynał z 2200 tonami. Słyszę, że spadło to do 1700. I to jest rzecz, którą trzeba obserwować, bo w ten sposób on finansuje tę wojnę - powiedział Sikorski.

Opracował Wiktor Knowski/ams

Źródło: PAP
Zobacz także: