Po ataku na ambasadora. Kryzys w sojuszu USA-Korea Płd.? Oglądaj TVN24 Biznes i Świat

Ze świata


Ambasador USA w Korei Południowej Mark Lippert ofiarą ataku przez uzbrojonego napastnika. Do ataku doszło rano, w siedzibie Instytutu Kultury w centrum Seulu, gdzie podczas śniadania Lippert miał mieć swoją prelekcję. Napastnik miał wykrzykiwać hasła dotyczące tego, że oba państwa koreańskie powinny się połączyć.

Napastnik, jak się później okazało 55-letni obywatel Korei Południowej, zaatakował Lipperta ostrym przedmiotem - według niektórych południowokoreańskich mediów - był to nóż z długim ostrzem, według innych - była to żyletka.

- Ten człowiek nagle wyłonił się z publiczności, gdy śniadanie się zaczęło. Ludzie próbowali go zatrzymać, ale wszystko działo się zbyt szybko - powiedział jeden ze świadków.

Po decyzji RPP

Wczoraj zakończyło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, podczas którego jej członkowie zdecydowali się - po raz pierwszy od października ub.r. - na obniżkę stóp procentowych. Redukcja wyniosła 50 punktów bazowych i dotyczyła wszystkich stóp. W efekcie stopa referencyjna od czwartku wynosić będzie 1,50 proc. w skali rocznej, stopa lombardowa - 2,50 proc., stopa depozytowa - 0,50 proc., a stopa redyskonta weksli 1,75 proc.

Decyzja wywołała zaskoczenie na rynku, gdyż większość inwestorów obstawiała, że cięcie wyniesie tylko 25 pkt baz. Głębsze cięcie odbiło się na wycenie złotego, który osłabił się wobec euro o ok. jeden grosz zbliżając się do poziomu 4,18. Jak dziś na te decyzję zareaguje polski złoty? O tym na antenie TVN24 Biznes i Świat.

Technologiczna Barcelona

W Barcelonie trwa Światowy Kongres Technologii Mobilnych. Hiszpańska firma Be-On stworzyła gadżet dla najmłodszych i ich rodziców. To, co wygląda jak zwykły kolorowy zegarek, w rzeczywistości pomoże utrzymać kontakt z pociechami. Rodzice dzieci w wieku od 3 do 10ciu lat mogą dzięki niemu sprawdzać gdzie znajdują się ich pociechy, a także usłyszeć co się z nimi dzieje. Gadżetom prezentowanym w Barcelonie przyjrzymy się na antenie TVN24 Biznes i Świat.

Farage nie chce deportacji imigrantów

Stanowisko UKIP wobec imigracji od dawna stanowiło główne przesłanie partii do wyborców. Partia Nigela Farage'a otwarcie deklarowała chęć ograniczenia napływu obcokrajowców. W wypowiedziach jej przedstawicieli pojawiały się nawet zapowiedzi deportacji przebywających w Wielkiej Brytanii obcokrajowców.

W środowym wystąpieniu lider partii przedstawił jej oficjalny program w kwestii imigracji. Brytyjscy komentatorzy zgodnie wskazują, że jest to program znacznie złagodzony w stosunku do wojowniczych zapowiedzi.

Przede wszystkim Farage zapewnił, że nie ma mowy o przymusowej deportacji znajdujących się w kraju imigrantów. - Chcemy z nimi współpracować i będziemy to robić. Niektórzy startują nawet w tegorocznych wyborach jako nasi kandydaci. Z całą pewnością będą oni mogli zostać w kraju – polityka UKIP w tym względzie jest etyczna i sprawiedliwa - podkreślił.

Autor: pp / Źródło: PAP