Trump dzieli zysk. Za pieniądze z ropy mają kupować "wyłącznie" amerykańskie produkty

Donald Trump podczas konferencji prasowej z Wołodymyrem Zełenskim
Jak wyglądał amerykański atak na Wenezuelę? Generał Dan Caine o szczegółach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/PRESIDENTIAL PRESS SERVICE / HANDOUT
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że rząd w Caracas będzie przeznaczał przychody ze sprzedaży wenezuelskiej ropy wyłącznie do zakupu produktów wytwarzanych w Stanach Zjednoczonych. Ogłoszenie prezydenta USA ma związek z zapowiedzianą przez niego sprzedażą przez USA 30-50 mln baryłek wenezuelskiej ropy po cenach rynkowych.

"Właśnie zostałem poinformowany, że Wenezuela będzie kupować WYŁĄCZNIE produkty wyprodukowane w Ameryce za pieniądze otrzymane z naszej nowej umowy naftowej. Zakupy te obejmą między innymi amerykańskie produkty rolne oraz amerykańskie leki, urządzenia medyczne i sprzęt, które mają usprawnić wenezuelską sieć energetyczną i infrastrukturę energetyczną" - oznajmił Trump we wpisie na Truth Social.

"Innymi słowy, Wenezuela zobowiązuje się do prowadzenia interesów ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki jako swoim głównym partnerem – to mądry wybór i bardzo dobra rzecz dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych" - dodał.

Osobista kontrola Trumpa nad przychodami

Ogłoszenie prezydenta USA ma związek z zapowiedzianą przez niego sprzedażą przez USA 30-50 mln baryłek wenezuelskiej ropy po cenach rynkowych. Trump oznajmił, że będzie osobiście kontrolował, jak zostaną wydane przychody ze sprzedaży surowca. Minister energii Chris Wright powiedział w środę, że pieniądze te trafią na konta USA, lecz potem "popłyną z powrotem do Wenezueli z korzyścią dla Wenezuelczyków". Wright zaznaczył jednocześnie, że proces ten będzie kontynuowany "bezterminowo".

Wiceprezydent J.D. Vance w wywiadzie dla Fox News ocenił, że kontrola nad przepływem wenezuelskiej ropy naftowej będzie głównym narzędziem kontrolowania wenezuelskich władz przez Stany Zjednoczone.

Dotacje dla firm naftowych

Wright spotkał się w środę w Miami z przedstawicielami firm naftowych, zachęcając ich do ponownych inwestycji w Wenezueli.

Minister potwierdził, że administracja Trumpa rozważa dotacje dla firm naftowych, które zdecydują się ponownie zainwestować w wydobycie ropy naftowej i że prowadzi "aktywny dialog" z władzami Wenezueli i firmami. Ocenił przy tym, że niewielkie zwiększenie wydobycia wenezuelskiej ropy naftowej jest możliwe w dość krótkim czasie, na powrót do szczytowej produkcji niemal 4 mln baryłek dziennie z czasów przed opuszczeniem amerykańskich firm na początku XXI wieku potrzebne są większe inwestycje i więcej czasu.

- Pomyślcie, jak ogromne muszą być tam zasoby, skoro nadal produkuje się 800-900 tys. baryłek dziennie po takim złym zarządzaniu. Myślę więc, że potencjał jest ogromny (...) Myślę, że moglibyśmy uzyskać kilkaset tysięcy baryłek dziennie dodatkowej produkcji w krótkim i średnim terminie, jeśli warunki pozwolą na niewielkie inwestycje kapitałowe, części zamienne, ściągnięcie personelu - analizował Wright. - Aby powrócić do historycznych poziomów produkcji, to wymaga dziesiątek miliardów dolarów i znacznej ilości czasu. Ale dlaczego nie? - dodał.

Źródło: PAP
Autorka/Autor: skib/ams
Zobacz także: