Ma prawie 90 lat, ukradli go Nicolasowi Cage'owi. Historyczna sprzedaż

Pierwszy numer "Action Comics" z 1938 roku (po lewej)
"Superman" znaleziony na strychu. Komiks sprzedany za rekordowe 9 mln dolarów
Źródło: TVN24
Rzadki egzemplarz komiksu z 1938 roku, w którym po raz pierwszy pojawił się Superman, został sprzedany za 15 milionów dolarów (około 54 miliony złotych). Nabywcą jest anonimowy kolekcjoner. To rekordowa cena w historii rynku komiksów.

Poprzedni rekord padł w listopadzie. Wówczas idealnie zachowany numer Superman No. 1 sprzedano na aukcji za 9,12 mln dolarów (ok. 33 mln zł). Obie transakcje wielokrotnie przewyższają pierwotną cenę okładkową wynoszącą 10 centów - dziś odpowiadającą ok. 2,25 dolara (ok. 8 zł).

Superman po raz pierwszy na Ziemi

Debiut Supermana jest jedną z kilku opowieści zebranych w antologii Action Comics No. 1, która powszechnie uznawana jest za dzieło, które zdefiniowało gatunek superbohaterów, jaki znamy dzisiaj. Szacuje się, że zachowało się mniej niż 100 egzemplarzy.

Piątkowa sprzedaż miała charakter prywatny. Pośredniczyła w niej nowojorska firma Metropolis Collectibles/Comic Connect. Zarówno właściciel egzemplarza, jak i kupujący pozostają anonimowi.

Pierwszy numer "Action Comics" z 1938 roku (po lewej)
Pierwszy numer "Action Comics" z 1938 roku (po lewej)
Źródło: Walter Cicchetti / Shutterstock

Stan niemal idealny i hollywoodzka przeszłość

Jak poinformował broker, komiks otrzymał ocenę dziewięciu punktów w dziesięciostopniowej skali Certified Guaranty Company. To jedna z najwyższych not przyznanych temu tytułowi. Na jego wartość wpłynęła także nietypowa historia.

Egzemplarz należał wcześniej do aktora Nicolasa Cage'a. Kupił go w 1996 roku za 150 tys. dolarów - była to wówczas rekordowa cena. Cztery lata później komiks skradziono podczas przyjęcia w jego domu. Odnaleziono go dopiero w 2011 roku w magazynie w Kalifornii.

Kradzież, która podniosła cenę

Po odzyskaniu komiksu Cage sprzedał go po sześciu miesiącach na aukcji za 2,2 mln dolarów.

- Przez 11 lat, gdy egzemplarz był zaginiony, jego wartość wystrzeliła. Złodziej, paradoksalnie, zarobił dla Nicolasa Cage'a ogromne pieniądze - powiedział prezes Metropolis/Comic Connect Stephen Fishler.

Fishler porównał losy komiksu do głośnej kradzieży "Mony Lisy" z Luwru w 1911 roku, która uczyniła obraz globalną ikoną.

- To już nie tylko komiks. To symbol amerykańskiej popkultury - dodał.

OGLĄDAJ: "Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
pap_20260214_2K8

"Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
WYDANIE SPECJALNE

pap_20260214_2K8
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: