Majątek wiceprezydenta USA. Miliony dolarów z jednej książki

Donald Trump i J.D. Vance w Gabinecie Owalnym
Negocjacje USA-Iran. J.D. Vance mówi o "nowym rozdziale"
Źródło wideo: TVN24/Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL
J.D. Vance wykazał w oświadczeniu majątkowym dochody sięgające nawet 7,4 miliona dolarów. Największą część tej kwoty przyniosła mu książka "Hillbilly Elegy".

Office of Government Ethics opublikowało oświadczenie majątkowe wiceprezydenta USA J.D. Vance. Największą część dochodów stanowiły honoraria ze sprzedaży bestsellerowej książki "Elegia dla bidoków" ("Hillbilly Elegy"), wydanej w 2016 roku.

Miliony dolarów z książki i inwestycji

Według dokumentu zarobki Vance’a wyniosły od 2 do 7 mln dolarów. Od 1 do 5 mln dolarów pochodziło z praw autorskich do książki opisującej jego dorastanie oraz problemy społeczne prowincji w stanie Kentucky, w regionie Appalachów.

Wiceprezydent otrzymał także pieniądze od zagranicznych wydawnictw za lokalne edycje książki. Najwyższa pojedyncza kwota, 55 tys. dolarów, pochodziła od firmy z Pekinu.

Dochody przyniosły mu również odsetki z wystawionych weksli, wynoszące od 100 tys. do 1 mln dolarów, a także inwestycje w fundusze giełdowe oparte na indeksach oraz w nieruchomości. Z oświadczenia wynika ponadto, że Vance posiada do pół miliona dolarów w bitcoinach, choć aktywa te nie przyniosły mu dochodu.

Vance promuje obecnie nową książkę pod tytułem "Communion", poświęconą jego nawróceniu na katolicyzm.

Dochody Trumpa znacznie wyższe i bardziej kontrowersyjne

Zarobki wiceprezydenta są znacznie niższe niż dochody wykazane przez prezydenta Donalda Trumpa. Według oświadczenia majątkowego Trump zarobił potencjalnie ponad 2 mld dolarów, m.in. dzięki ponad dwóm tysiącom transakcji pojedynczych akcji na Wall Street oraz inwestycjom kryptowalutowym.

Oświadczenie prezydenta wywołało kontrowersje ze względu na możliwe konflikty interesów. Według "Wall Street Journal" doradcy finansowi Trumpa przeprowadzili setki transakcji giełdowych tuż po ogłoszeniu przez niego wysokich globalnych ceł, które doprowadziły do spadków na rynkach, a także tuż przed ich zawieszeniem.

Spór wywołują również kryptowaluty. Trump prowadził politykę przyjazną temu sektorowi, a zyski z takich aktywów miały pochodzić m.in. z inwestycji ze strony obcych rządów, głównie z Bliskiego Wschodu. Jak odnotował m.in. "New York Times", choć rodzina Trumpów zarobiła około miliarda dolarów na emisji kryptowalut, ich klienci w zdecydowanej większości ponieśli straty.

W czwartkowym wywiadzie dla CNBC Trump odpierał zarzuty, przekonując, że nie jest bezpośrednio zaangażowany w te inwestycje, a rodzinny biznes prowadzi jego syn Eric oraz inni członkowie rodziny. Prezydent twierdził również, że nie ma wiedzy o inwestycjach kryptowalutowych, ale podkreślił, że nie ma w nich nic nielegalnego.

Trump dodał, że doradzał swoim dzieciom, aby "trzymały się z daleka od wszystkiego, od czego tylko mogą trzymać się z daleka". Jednocześnie zaznaczył - one też mają swoje życie.

OGLĄDAJ: "To naprawdę przeraża przeciwnika". Jak duże znaczenie mają F-35 w Polsce?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Zobacz także: