Odnaleziono miliony euro w Watykanie. "To jest dość wesoła księgowość"

Ze świata

TVN24 Biznes i ŚwiatOdnaleziono miliony euro w Watykanie. "To jest dość wesoła księgowość"

- Genialne jest posunięcie papieża Franciszka, aby scentralizować ewidencję własności Watykanu - mówił Jacek Pałasiński komentator TVN24 Biznes i Świat, który odniósł się do ostatnich sensacji z Państwa Watykańskiego. Prefekt Sekretariatu ds. Ekonomii kardynał George Pell w zeszłym tygodniu poinformował, że podczas przeglądu finansów Watykanu odnaleziono setki milionów euro, które nie figurowały w budżetach Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego.

Według Jacka Pałasińskiego, pieniądze płyną do Watykanu różnymi drogami i często nie są ewidencjonowane. Brakuje sprawnego systemu kontroli, dlatego zapowiedź papieża Franciszka o scentralizowaniu ewidencji może pomóc uzdrowić finanse Kościoła. Dodaje, że odkryte setki milionów euro to dopiero wierzchołek góry lodowej.

- Deficyt skonsolidowany za ostatni rok wyniósł 24 miliardy dolarów. Odkrycie tych setek milionów, zdecydowanie przy tym blednie - mówił Pałasiński.

Watykan ofiarą nieuczciwych ludzi

Z darowizn przekazywanych Watykanowi miał korzystać były prezes Banku Watykańskiego. To, że nie zawsze jasne było to, jak zapisywane były darowizny było na rękę niezbyt uczciwym urzędnikom. - Szacuje się, że Watykan ma nieruchomości o wartości 160 mld euro. W tym pięciogwiazdkowe hotele, które były zwolnione z podatków jako własność kościelna - wylicza dochody Watykanu Pałasiński.

- Watykan jest na swój sposób kapitalistą. Posiada rezerwy złota. Ostatnie wahania na złocie spowodowały straty na poziomie 14 mln dolarów - dodaje Pałasiński.

Jednak z niektórych źródeł przychody maleją jak choćby ze "świętopietrza", czyli corocznej daniny na rzecz Watykanu zebranej od wiernych na tacę, podczas obchodów liturgii św. Piotra i św. Pawła. Niecałe 10 lat temu wpływy wynosiły 100 mln euro rocznie, teraz jest to niecałe 70 mln euro.

- To jest dość wesoła księgowość - podsumowuje finanse Watykanu Pałasiński. Na potwierdzenie tego faktu wspomina anegdotę, w której jeden z zakonów był mu winny pewna sumę. I otrzymał ją z kasy bez pokwitowania. - To jest nie do pomyślenia w innych państwach czy instytucjach - podkreśla Pałasiński.

Autor: pp / Źródło: TVN24 Biznes i Świat

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Biznes i Świat