Nowy Jork znosi podatek od tamponów

Ze świata

ShutterstockKoniec z opodatkowanie tamponów

Stan Nowy Jork znosi podatek od tamponów oraz innych kobiecych środków higienicznych (tzw. tampon tax), który został wprowadzony w czasach, kiedy kobiety nie zasiadały w rządzie i nie były częścią procesu decyzyjnego - pisze "The Guardian". Głos w tej sprawie zabrał nawet prezydent USA Barack Obama.

Odpowiednią ustawę podpisał w czwartek gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo. Według nowego prawa tampony, podpaski i wkładki higieniczne zostaną zwolnione z podatków i państwowych. Oczekuje się, że dzięki temu kobiety w stanie Nowy Jork zaoszczędzą rocznie 10 mln dolarów.

- To podatek regresywny na podstawowe produkty, który kobiety musiały płacić przez zbyt długi okres czasu. Zniesienie go to kwestia sprawiedliwości społecznej i gospodarczej - powiedział Cuomo cytowany przez "The Guardian".

Gubernator już wcześniej wyraził swoje poparcie dla projektu ustawy po tym, jak pięć kobiet z Nowego Jorku pozwały stan twierdząc, że podatek od tamponów jest "dyskryminujący".

Kobiece produkty higieniczne zostały opodatkowane wraz z wprowadzeniem pierwszego podatku obrotowego, ustanowionego w Nowym Jorku w 1965 roku.

To nie luksus

Do tej pory z "tampon tax" zrezygnowało pięć stanów, w tym Maryland, Massachusetts, Minnesota, New Jersey oraz Pensylwania uznając, że tampony to produkty pierwszej potrzeby, a nie dobra luksusowe.

Barack Obama mówił w styczniowej rozmowie z youtuberką Ingrid Nilsen, że nie wie dlaczego te produkty zostały opodatkowane. - Nie mam pojęcia dlaczego stany opodatkowują je jak dobra luksusowe. Podejrzewam, że przez to, że to mężczyźni wprowadzali ustawy, gdy ten podatek był przedstawiany - powiedział prezydent USA.

Niecodzienna kampania zachęcająca kobiety do badań piersi:

Autor: ToL//km / Źródło: The Guardian

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock