USA nałożyły sankcję na barkę i armatora działających przy budowie Nord Stream 2

TVN24 Biznes | Ze świata

Autor:
kris/ToL
Źródło:
PAP
Prezes UOKiK o karze nałożonej na GazpromUOKiK
wideo 2/7
UOKiKPrezes UOKiK o karze nałożonej na Gazprom

Układająca rury gazociągu Nord Stream 2 barka Fortuna oraz jej armator - rosyjska spółka KVT-RUS - zostały objęte sankcjami – podał Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych. Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo dodał, że Waszyngton "będzie rozważał dalsze działania w bliskiej przyszłości".

Fortuna oraz KVT-RUS zostały wpisane na tzw. listę SDN (Specially Designated Nationals). Wprowadzono je na nią w ramach ustawy CAATSA ("Ustawa o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje").

Zamrożenie środków

Amerykańskie władze - jak donosiły media - poinformowały w poniedziałek o tym zamiarze rząd Niemiec oraz swych pozostałych europejskich partnerów.

Podmioty włączone na listę SDN dotyczy zamrożenie przechowywanych w USA środków. Nie mają także możliwości prowadzenia interesów z obywatelami USA.

Według danych Refinitiv dotyczących śledzenia statków, Fortuna jest zakotwiczona na Morzu Bałtyckim w pobliżu Rostocku w północnych Niemczech.

Ukraina pochwala sankcje

"Ukraina wyraża zadowolenie z powodu nowego kroku USA przeciwko Nord Stream 2" – napisało ukraińskie MSZ na Twitterze. Jak dodał resort, sankcje wobec KVT-RUS i barki Fortuna w jeszcze większym stopniu utrudnią dokończenie budowy gazociągu.

"Nadal będziemy ściśle współpracować z naszymi strategicznymi partnerami USA w celu ochrony energetycznej niezależności Ukrainy i całej Europy" – oświadczyło ministerstwo spraw zagranicznych.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Nord Stream 2

Budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu ostro sprzeciwiają się Polska, Ukraina i państwa bałtyckie, a także USA. Krytycy Nord Stream 2 wskazują, że projekt ten zwiększyłby zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz rozszerzyłby wpływ Kremla na politykę europejską. Realizację projektu popierają Niemcy, Austria i kilka innych państw UE.

W przyszłości 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego ma być co roku pompowanych z Rosji do Niemiec dwoma nitkami Nord Stream 2, każda o długości około 1200 kilometrów. Rurociąg, którego budowa kosztuje około 9,5 mld euro, jest gotowy w 94 proc., ale od grudnia 2019 roku nie prowadzono przy nim żadnych prac. Z łącznie 2460 km trzeba ułożyć jeszcze 150 km rur: 120 km - na wodach duńskich i 30 km - na niemieckich.

Stany Zjednoczone od lat protestują przeciw jego budowie, ponieważ uważają, że ich europejscy partnerzy staną się zależni od rosyjskiego gazu. Z drugiej strony, krytycy zarzucają USA, że chcą przede wszystkim sprzedawać więcej swojego skroplonego gazu w Europie.

Gazociąg Nord Stream 2PAP

Autor:kris/ToL

Źródło: PAP