Niemcy naciskają na Facebooka. Ma walczyć z rasistowskim komentarzami

Ze świata

ShutterstockFacebook nie może być miejscem, gdzie przepisy są ignorowane - powiedział w rozmowie z Reutersem niemiecki minister sprawiedliwości Heiko Maas

Facebook nie może być miejscem, gdzie przepisy są ignorowane - powiedział w rozmowie z Reutersem niemiecki minister sprawiedliwości Heiko Maas. - Negowanie Holocaustu i podżeganie do nienawiści rasowej są przestępstwami w Niemczech i nie jest ważne, czy są to słowa opublikowane na portalu społecznościowym, czy wypowiedziane w sklepie - tłumaczył Maas, który we wrześniu spotka się w tej sprawie z przedstawicielami Facebooka. Niemcy walczą w ten sposób z falą agresji skierowaną przeciwko uchodźcom.

Maas, który oskarżył Facebooka, że robi zbyt mało, aby udaremnić rasistowskie wpisy i akty nienawiści na swoim portalu społecznościowym, powiedział, że Niemcy nie tolerują takich wypowiedzi i oczekują, że amerykański portal będzie czujniejszy.

- Jedno jest pewne: jeśli Facebook chce robić interesy w Niemczech, to musi przestrzegać niemieckiego prawa - powiedział Maas. - Nie ma znaczenia, że my ze względów historycznych, mamy dokładniejszą interpretację wolności słowa niż Stany Zjednoczone - dodał.

- Negowanie Holocaustu i podżeganie do nienawiści rasowej są przestępstwami w Niemczech i nie jest ważne, czy są to słowa opublikowane na Facebooku, czy wypowiedziane w sklepie - tłumaczył niemiecki minister.

Nienawiść przeciwko uchodźcom

Maas wysłał list do Richarda Allana odpowiadającego za politykę publiczną w Facebooka. W treści zwraca uwagę na wiele skarg od użytkowników, których protesty w sprawie rasistowskich postów zostały zignorowane. Minister zaproponował 14 września spotkanie w tej sprawie w Berlinie.

- Internet nie może być miejscem, gdzie przepisy są ignorowane, gdzie obraźliwe komentarze mogą być bezkarne - powiedział Maas, dodając, że przerażające jest wykorzystywanie Facebooka do szerzenia nienawiści przeciwko uchodźcom.

- Nie ma tolerancji wobec internautów, którzy rozprzestrzeniają rasistowską propagandę. To szczególny przypadek w świetle historii Niemiec - powiedział.

Rzeczniczka Facebooka powiedziała, że firma bardzo poważnie traktuje obawy niemieckiego rządu i wyraża zainteresowanie spotkanie z ministrem sprawiedliwości. Maas powiedział, że cieszy się na spotkanie i jednocześnie dodał, że "w interesie Facebooka jest, żeby nie był on wykorzystywany jako platforma dla treści rasistowskich".

Starcia w Dreźnie

W ostatnim czasie w Niemczech nastąpił wzrost napięć w związku z nową falą uchodźców.

Sigmar Garbiel przewodniczący SPD (którego członkiem jest Heiko Maas), w ostatnim czasie otwarcie potępił przemoc wobec we wschodniej części miasta Heidenau. Spotkało się to z ostrą reakcją, siedzibę partię "zalały" maile, telefony, a nawet pogróżki bombowe.

Ponadto, w ostatni weekend Drezno było sceną gwałtownych starć skrajnie prawicowej bojówki, protestującej przeciwko przybyciu około 250 uchodźców. Aktywiści obrzucili policję butelkami i kamieniami krzycząc przy tym "Heil Hitler".

W czerwcu wartość akcji Facebooka przekroczyła kapitalizację największej amerykańskiej sieci sprzedaży:

Facebook wyprzedził Wal-MartTVN24 Biznes i Świat

Autor: mb / Źródło: Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock