Frank najdroższy od ponad dekady. Zła wiadomość dla Szwajcarii

chf franki szwajcarskie shutterstock_2132180969
Trump w Davos o wzrostach na amerykańskich rynkach i rozwoju gospodarki
Źródło wideo: Reuters/TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Frank szwajcarski, uznawany za jedną z najbezpieczniejszych walut świata, osiągnął najwyższy poziom wobec dolara od 11 lat. Choć globalni inwestorzy szukają w nim schronienia w czasach niepewności, w samej Szwajcarii rosną obawy o skutki dla gospodarki i polityki pieniężnej.

Początek 2026 roku przyniósł silne wzrosty aktywów uznawanych za bezpieczne. Złoto i srebro biją kolejne rekordy, a frank szwajcarski handlowany jest na poziomach niewidzianych od dekady. Tylko od początku roku frank umocnił się o 3,5 procent wobec dolara, po wzroście o 12,7 procent w całym 2025 roku.

Wzrost wartości waluty jest napędzany nieprzewidywalną polityką handlową USA, pytaniami o niezależność Rezerwy Federalnej oraz groźbami amerykańskiej interwencji wojskowej m.in. na Grenlandii, w Ameryce Łacińskiej i na Bliskim Wschodzie.

Davos - frank na ustach bankierów centralnych

Prezes Szwajcarskiego Banku Narodowego Martin Schlegel przyznał w rozmowie z CNBC podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że dalsza eskalacja napięć geopolitycznych zwiększa presję na franka.

- To nie jest dobre ani dla franka, ani dla Szwajcarii, ponieważ frank jest bezpieczną przystanią. Za każdym razem, gdy na świecie pojawia się niepewność, frank się umacnia, a to komplikuje prowadzenie polityki pieniężnej przez Szwajcarski Bank Narodowy – powiedział Schlegel.

Ryzyko deflacji i presja na eksporterów

Szwajcaria zmaga się z bardzo niską inflacją, która wynosi obecnie zaledwie 0,1 procent. Główna stopa procentowa banku centralnego pozostaje na poziomie 0 procent, co oznacza, że kraj balansuje na granicy dezinflacji i powrotu do ujemnych stóp procentowych.

Zdaniem ekspertów, silny frank dodatkowo obniża inflację importowaną i uderza w marże eksporterów. To z kolei wpływa na płace i inwestycje w gospodarce opartej na eksporcie.

- Frank pozostaje silny częściowo dlatego, że popyt na wiele szwajcarskich towarów eksportowych jest relatywnie nieelastyczny cenowo - powiedział Giuliano Bianchi z Quantitas Institute. Jak dodał, w sektorach takich jak farmaceutyka, precyzyjna produkcja czy usługi wysokiej wartości aprecjacja waluty niewiele zmienia w zagranicznym popycie.

Ujemne stopy procentowe wracają do debaty

W 2022 roku Szwajcarski Bank Narodowy zakończył siedem lat polityki ujemnych stóp procentowych, które były niepopularne wśród oszczędzających i banków. Teraz temat wraca do debaty.

- Próg powrotu do ujemnych stóp jest wyższy niż zwykle, ale jeśli będziemy musieli do nich wrócić, to wrócimy - zapowiedział prezes Schlegel.

Ograniczone pole manewru banku centralnego

Innym narzędziem, z którego SNB korzystał w przeszłości, były interwencje na rynku walutowym poprzez sprzedaż franka i skup walut obcych. Obecnie jednak takie działania wiążą się z ryzykiem politycznym, zwłaszcza w relacjach z USA.

Szwajcaria dopiero co wynegocjowała obniżenie amerykańskich ceł z 39 do 15 procent po tym, jak administracja Donalda Trumpa oskarżała ją o manipulacje walutowe. W czerwcu kraj trafił także na amerykańską listę obserwacyjną dotyczącą polityki walutowej.

Najsilniejsza waluta świata

Analitycy podkreślają, że mimo tych ograniczeń frank prawdopodobnie pozostanie mocny. Lloyd Harris z Premier Miton Investors ocenił, że jego status bezpiecznej przystani będzie wspierał dalsze umocnienie.

"Z długoterminowej perspektywy frank szwajcarski jest najsilniejszą walutą na świecie i w tym roku prawdopodobnie pozostanie relatywnie odporny" - napisał Harris. Wskazał na wysokie ceny złota, napięcia geopolityczne oraz trwałą nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących Szwajcarii.

Gotowość do interwencji mimo presji z USA

Ekonomiści zwracają uwagę, że napływ kapitału do bezpiecznych aktywów może dalej wzmacniać franka, nawet jeśli bank centralny zdecyduje się na działania łagodzące, takie jak obniżki stóp.

Jednocześnie rosnąca wrażliwość polityczna wokół interwencji walutowych dodatkowo ogranicza pole manewru SNB, wyostrzając dylemat między stabilnością cen a wzrostem gospodarczym - ocenił Claudio Sfreddo.

Mimo to Martin Schlegel zapewnił w Davos, że bank centralny jest gotów działać. - Jesteśmy gotowi interweniować na rynku walutowym, jeśli zajdzie taka potrzeba - powiedział.

Źródło: CNBC
Autorka/Autor: Jan Sowa/ToL
Zobacz także: