Nagły zwrot na rynku ropy. Mocna reakcja na ruch Chin

shutterstock_2551886463
Urszula Cieślak o sytuacji na rynku paliw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Czwartkowa huśtawka na cenach ropy. Najpierw spadały, by potem wystrzelić. Baryłka ropy Brent ponownie przekroczyła poziom 100 dolarów. Mocne wzrosty to efekt doniesień dotyczących decyzji Chin.

W czwartek około godziny 12.00 ceny ropy naftowej wyglądały następująco:

  • baryłka ropy West Texas Intermediate na NYMEX w Nowym Jorku kosztowała ponad 92 dolary - wzrost o ponad 2 proc.;
  • Brent na ICE była wyceniana po ponad 100 dolarów - wzrost o prawie 3 procent.

Nagły zwrot na rynku

Agencja Reuters podała, powołując się na kilka anonimowych źródeł, że chiński państwowy koncern naftowy PetroChina odwołał kilka dostaw benzyny i paliwa lotniczego zaplanowanych na październik, ponieważ Pekin stara się zabezpieczyć krajowe dostawy.

W marcu Pekin ograniczył eksport paliw w następstwie wybuchu wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi, a następnie złagodził te ograniczenia w okresie od lipca do września.

Jak podaje Reuters, w związku z tym, że Chiny starają się zabezpieczyć krajowe dostawy, państwowy koncern naftowy odwołał w środę kilka dostaw benzyny i paliwa lotniczego zaplanowanych na październik. Źródła poinformowały agencję, że koncern zawarł umowy dotyczące większości z odwołanych dostaw w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Pekin co miesiąc reguluje wielkość eksportu, aby kontrolować dostawy paliw, jednak w czwartek w Chinach rozpoczęły się tygodniowe święta, a władze nie udzieliły głównym rafineriom zgody na eksport produktów paliwowych do regionów poza Hongkongiem i Makau w październiku - podaje agencja.

Problemy na rynku paliw

Rynki światowe borykają się z problemem utraty dostaw spowodowanym wojną na Bliskim Wschodzie oraz atakami Ukrainy na infrastrukturę rafineryjną w Rosji, a posunięcie Chin może spowodować, że ceny w niektórych krajach osiągną nowe rekordy.

Niepewność co do dostępności ropy naftowej oraz spadek lokalnych zapasów paliw skłoniły Pekin do skupienia się na bezpieczeństwie dostaw - poinformowały Reuters źródła branżowe.

- Priorytetem Chin zawsze było bezpieczeństwo energetyczne kraju, dlatego nawet w obliczu wyraźnego wzrostu zakupów ropy naftowej niekoniecznie przekłada się to na wzrost eksportu produktów ropopochodnych - powiedziała June Goh, starsza analityczka w firmie Sparta Commodities, cytowana przez agencję Reuters.

Źródło: PAP
Zobacz także: