Polskie fabryki w Papui-Nowej Gwinei? Papuasi chcą naszych zielonych technologii

Ze świata

shutterstock.comae30133e-effe-11e4-8529-0025b511226e

W ramach programu GreenEvo polskie przedsiębiorstwa mogą zbudować cztery fabryki w Papui-Nowej Gwinei oraz wyszkolić tamtejsze kadry. Fabryki miałyby produkować elementy energooszczędnych domów - poinformował PAP resort środowiska.

"GreenEvo Akcelerator Zielonych Technologii" jest projektem resortu środowiska i ma promować polską myśli techniczną na świecie w zakresie innowacyjnych technologii środowiskowych. Konkurs powstał w związku z organizowanym przez Polskę w 2008 r. szczytem klimatycznym ONZ. Priorytetem programu jest dostarczanie polskich technologii na rynki zagraniczne. Niedawno polskie przedsiębiorstwa zakończyły misję gospodarczą w Australii, Nowej Zelandii oraz w Papui-Nowej Gwinei. W misjach wzięło udział 15 przedsiębiorstw. Koordynatorka programu GreenEvo Agnieszka Kozłowska-Korbicz powiedziała w rozmowie z PAP, że przygotowania do wizyty w Papui-Nowej Gwinei trwały już od dawna. - Już trzy lata temu zastanawialiśmy się, co im zaoferować. W końcu wybraliśmy dwie firmy (w ramach GreenEvo - PAP) jedna z nich zajmuje się budową domów pasywnych, a druga projektuje i sprzedaje technologie okienne. Na miejscu spotkaliśmy się m.in. z ministrami oraz premierem Papui-Nowej Gwinei - powiedziała.

Papuasi stawiają na energooszczędność

Papua-Nowa Gwinea leży w Oceanii i lądowo graniczy z Indonezją. Jest większa od Polski, ponieważ ma powierzchnię ponad 460 tys. km kwadrat. Zamieszkuje ją ok. 8 mln mieszkańców. Dyrektor departamentu zrównoważonego rozwoju w MŚ Jacek Mizak dodał, że mimo, iż Papua-Nowa Gwinea jest egzotycznym rynkiem, to jest zainteresowana rozwiązaniami technologicznymi, które mają do zaoferowania polscy przedsiębiorcy. - Ze względu na klimat tamtejszy rząd zainteresowany jest np. technologiami budowy tanich energooszczędnych domów, które wymagają małego zasilania w energię. Ma to pomóc w rozwiązaniu tamtejszych problemów socjalnych. Na miejscu brakuje też budowanych w odpowiednim standardzie budynków użyteczności publicznej, takich jak szkoły czy szpitale - wyjaśnił. Mizak dodał, że ze względu na dwa terminale LNG, rząd Papui-Nowej Gwinei ma pieniądze na inwestycje. Kozłowska-Korbicz wyjaśniła, że podczas wizyty w tym państwie polska strona zaoferowała transfer polskich zielonych technologii. Miałby on polegać na budowie 4 fabryk na wyspie i szkoleniu miejscowych kadr, tak by powstałe zakłady produkowały produkty na lokalny rynek. - Firmy inwestujące w Papui przywożą gotowe rozwiązania i swoich pracowników. Przez to na miejscu nie powstają wykwalifikowane kadry i państwo się nie rozwija. My chcemy zaoferować im know how tak by pobudzić ich gospodarkę - zaznaczyła. Polskie firmy miałyby zarobić na zyskach z tytułu licencji. Przedstawiciele resortu poinformowali, że w połowie czerwca delegacja z Papui-Nowej Gwinei miałaby przyjechać do Polski, by na miejscu ocenić i zobaczyć nasze technologie.

Transfer technologii i wiedzy

Współpraca między tym państwem a Polską oprócz aspektu gospodarczego, miałaby mieć też płaszczyznę naukową. - Chcielibyśmy podpisać też umowę między uniwersytetami tak by ich szkolić i zasilać ich wiedzą - dodała koordynatorka GreenEvo. Badana jest też możliwość uruchomienia wspólnego programu stypendialnego dla kadry naukowej. Mizak poinformował ponadto, że dużym zainteresowaniem w Nowej Zelandii cieszyły się polskie technologie oczyszczania ścieków. - Ich gospodarka ściekowa sporo odstaje od Europy. Mają przede wszystkim problem z zagospodarowaniem osadów pościekowych, które są głównie składowane, bądź przeznaczane pod rekultywację. Nasze technologie mogą pomóc w skuteczniejszym ich zagospodarowaniu - dodał. Według dyrektora w Nowej Zelandii znalazły by też odbiorców polskie technologie poprawiające energooszczędność. - Sami Nowozelandczycy przyznają, że ogromna ilość ciepła im ucieka. Mają lekkie domy, które łatwo się stawia i składa, nie znają standardów izolacji, dwuszybowych okien - powiedział Mizak. Wyjaśnił, że najprawdopodobniej w drugiej połowie tego roku na wyspę ruszy kolejna misja gospodarcza GreenEvo. W ramach GreenEvo wyłoniono 62 firm-laureatów. Zwycięzców 6. edycji programu poznamy w czerwcu. Zgodnie z danymi udostępnionymi przez MŚ firmy-laureaci sprzedają swoje technologie środowiskowe do 30 państw w tym m.in. do Japonii, Australii, Mołdawii, Białorusi, Niemiec, Chile, Kazachstanu czy Wietnamu. Przedsiębiorstwa są też obecne na kontynencie afrykańskim. W porównaniu do 2013 r. firmy te w 2014 r. odnotowały przyrost obrotów średnio o blisko 24 proc. Z kolei średni wzrost wartości eksportu laureatów wspieranych przez GreenEvo wyniósł blisko 40 proc. Dziewięć firm otworzyło nowe oddziały w kraju i zagranicą, a w latach 2013-2014 liczba transakcji sprzedaży i dystrybucji w Polsce dokonanych przez firmy wzrosła o 180 proc., zaś transakcji dokonywanych za granicą - wzrosła 13-krotnie. Blisko 36 proc. firm zwiększyło też zatrudnienie.

Autor: km / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com