Kosmiczny śmieciarz za 120 milionów euro

Ze świata

Rewolucja w kosmosie. "Chcę żeby Polacy zbudowali statek wielkości dwóch pudełek do butów"TVN24 BiS
wideo 2/4

Czteroramienny robotyczny zbieracz śmieci zostanie wystrzelony w kosmos przez Europejską Agencję Kosmiczną w ramach pierwszej w historii operacji usuwania przedmiotu z orbity. Misja ClearSpace-1 ma wystartować w 2025 roku, a jej koszt szacuje się na 120 milionów euro.

Celem misji jest kosmiczny śmieć o nazwie Vespa. Został on pozostawiony na orbicie przez wyrzutnię Vega w 2013 roku około 800 km nad Ziemią. Vespa waży 100 kilogramów, mniej więcej tyle samo co mały satelita. Został wybrany, ponieważ ma prosty kształt i solidną konstrukcję, która sprawia, że ​​jest mało prawdopodobne, aby się rozerwał, gdy zostanie złapany.

Sonda kosmiczna ClearSpace za pomocą czterech robotycznych ramion wyciągnie Vespę z orbity. Następnie oba elementy spalą się w atmosferze, gdy będą wracać na Ziemię.

Niebezpieczne śmieci

ESA ma nadzieję, że kosztująca 120 mln euro misja zapoczątkuje szeroko zakrojoną akcję oczyszczania orbity. - Wyobraźcie sobie, jak niebezpieczne byłoby żeglowanie na pełnym morzu, gdyby wszystkie statki, które zatonęły, dryfowały po powierzchni wody. Taka jest sytuacja na orbicie i nie możemy dopuścić, by dalej tak się działo - powiedział Jan Wörner, dyrektor generalny ESA.

W ciągu ostatnich 60 lat na orbicie zgromadziły się tysiące ton śmieci, w tym części starych rakiet, około 3,5 tys. niedziałających satelitów i około 750 tys. mniejszych fragmentów. Niektóre z nich powstały w wyniku z kolizji pomiędzy większymi kawałkami śmieci. Fragmenty zazwyczaj krążą z prędkością 20 tys. kilometrów na godzinę.

Śmieci te zagrażają m.in. Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, satelitom telekomunikacyjnym i obserwacyjnym oraz załogowym statkom kosmicznym.

Autor: tol / Źródło: The Guardian

Źródło zdjęcia głównego: ESA