Eksperci: gospodarka światowa będzie podnosić się z kryzysu przez wiele lat

TVN24 Biznes

Morawiecki: mierzymy się z wyzwaniami epokowymitvn24bis
wideo 2/5

Gospodarka światowa będzie podnosić się z kryzysu przez wiele lat - twierdzą doradca francuskiego rządu i ekspert firmy Market Securities Christophe Barraud oraz były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kenneth Rogoff.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Barraud, który od wielu lat jest uznawany jest przez agencję Bloomberga za "najlepszego prognostę na świecie", mówi w wywiadzie dla "L'Obs", że nadchodzący kryzys gospodarczy będzie znacznie gorszy i dłuższy, niż przewiduje to większość ekspertów.

"Konsensus wydaje się wciąż zbyt optymistyczny"

"Konsensus ekonomistów wydaje mi się wciąż zbyt optymistyczny, jeśli chodzi o skalę recesji" - ocenia Barraud. "Można bez wielkiego ryzyka powiedzieć dzisiaj, że nie będzie ożywienia w formie V" - kontynuuje ekonomista, odnosząc się do modelu cyklu ekonomicznego, w którym po gwałtownym załamaniu dochodzi do równie szybkiej poprawy.

"Aby powrócić do poziomu PKB z ostatniego kwartału 2019 roku (...), trzeba będzie wielu lat. Jeśli uda się to zrobić przed 2023 rokiem, to będzie bardzo dobrze" - uważa Barraud. Według jego prognozy 500 mln ludzi w skali świata może pogrążyć się w nędzy na skutek pandemii - pisze "L'Obs". Na portalu Project Syndicate Rogoff, profesor ekonomii Uniwersytetu Harvarda i były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), pisze, że moment, w którym USA "wrócą do 70 czy 80 proc. (produkcji przemysłowej), wygląda teraz na odległe marzenie". "Rodzi się nawet niepewność co do tego, jak USA przeprowadzą w listopadzie 2020 roku wybory prezydenckie" - pisze ekonomista. Rogoff zakłada, że część, "na przykład 20-30 proc. ludzi aktywnych zawodowo, będzie w samoizolacji przez większość dwóch lat". Oznacza to, że w gospodarce powstanie zarazem kryzys popytu, jak i kryzys podażowy. Nawet "po powrocie do 'normalności' za parę lat, trudno będzie przekonać firmy do zatrudniania ludzi i inwestowania, ponieważ będą one oczekiwały wyższych obciążeń podatkowych"; taka będzie bowiem cena pakietów pomocowych, jakie wdrażają rządy, by wesprzeć gospodarkę - pisze Rogoff. Podkreśla jednak: "Tylko wtedy, gdy inwazja (koronawirusa) zostanie pokonana, możliwe będzie określenie ceny tego gospodarczego kataklizmu, który po niej zostanie".

Najgłębsze załamanie od lat 30.

W czwartek szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Kristalina Georgiewa powiedziała, że nadchodzący kryzys gospodarczy będzie najgłębszym takim załamaniem od czasu wielkiego kryzysu z lat 30. XX wieku, który wybuchł po krachu giełdowym w 1929 roku. W najlepszym przypadku MFW oczekuje "częściowego ożywienia" gospodarczego w 2021 roku, jednak pod warunkiem, że pandemia zacznie się wycofywać w kolejnym kwartale br. Jeśli jednak potrwa ona do końca 2020 roku, to rok kolejny "będzie jeszcze gorszy" pod względem gospodarczym.

Autor: mp / Źródło: PAP