Sąd Najwyższy USA orzekł w piątek, że amerykański prezydent niesłusznie powołał się na ustawę o międzynarodowych uprawnieniach ekonomicznych w sytuacjach nadzwyczajnych (IEEPA) w celu wprowadzenia wyższych opłat.
Donald Trump w reakcji na to ogłosił globalne cło na poziomie 10 proc., a następnie podwyższył je do 15 proc. Komisja Europejska oświadczyła w niedzielę, że zażąda "pełnej jasności" w sprawie orzeczenia sądu oraz że "umowa to umowa" i nie przewiduje podwyżek opłaty celnej powyżej uzgodnionego wcześniej pułapu 15 proc. ustalonego między wspólnotą a USA w sierpniu ubiegłego roku.
Wzrost stawki celnej
Według analizy szwajcarskiej organizacji Global Trade Alert, średnioważona stawka celna w przypadku Wielkiej Brytanii może wzrosnąć o 2,1 punktu procentowego, podczas gdy UE o 0,8. W przypadku Brazylii stawka spadnie o 13,6 punktu, a Chin o 7,1. Azjatyccy sojusznicy USA, Japonia i Korea Południowa, staną w obliczu wzrostu odpowiednio o 0,4 i 0,6 punktu procentowego. Oba kraje zgodziły się w ubiegłym roku na 15-procentową taryfę celną na swój eksport do Stanów Zjednoczonych.
Ulga dla najbardziej poszkodowanych
Niektórzy eksperci zwracają uwagę, że decyzja Sądu Najwyższego przynosi największą ulgę krajom, które wcześniej najbardziej ucierpiały z powodu ceł nałożonych w oparciu o IEEPA. Jednocześnie orzeczenie jest niekorzystne dla krajów, które jako pierwsze negocjowały umowy handlowe z USA, jak Unia Europejska, Wielka Brytania, Singapur, Australia i Arabia Saudyjska.
Chiny, Meksyk i Kanada mierzyły się ze specjalnymi nakazami amerykańskich władz dotyczącymi opioidów i bezpieczeństwa granic, oprócz wyższych stawek wprowadzonych przez Trumpa w kwietniu 2025 r. - Brazylia i Indie również musiały się zastosować do innego rodzaju restrykcji przewidzianych na podstawie IEEPA - jak zwrócił uwagę Johannes Fritz, dyrektor generalny St.Gallen Endowment for Prosperity through Trade.
- Sąd Najwyższy uchylił wszystkie te środki, nie tylko cła wzajemne. Tak więc kraje, które były najbardziej narażone na skutki IEEPA, poczuły największą ulgę - wyjaśnił w rozmowie z CNBC.
Opracowała Alicja Skiba/ams