"Energetyczne samobójstwo". Premier: zaskarżymy decyzję UE

Robert Fico
"To był czas, kiedy istniało przekonanie, że Rosja może się zmienić"
Źródło: TVN24
Słowacja wniesie do Trybunału Sprawiedliwości UE pozew przeciwko unijnemu zakazowi importu gazu z Rosji - przekazał we wtorek premier Robert Fico. Rząd w Bratysławie zamierza współpracować w tej sprawie z Budapesztem, który również przygotowuje skargę.

- Jesteśmy przekonani, że jest to standardowa sankcja, a w przypadku sankcji wymagana jest jednomyślność - oświadczył Fico uzasadniając skargę.

Decyzję o wstrzymaniu importu rosyjskiego gazu premier określił jako "głupią" i "ideologiczną". Nazwał ją także "energetycznym samobójstwem Unii".

Państwa UE zdecydowały w poniedziałek o wstrzymaniu importu rosyjskiego LNG do końca bieżącego roku, a gazu dostarczanego rurociągami do 30 września 2027 roku.

Słowacja chce importować rosyjski gaz

Fico skrytykował sposób przyjęcia decyzji kwalifikowaną większością głosów. Wyraził nadzieję, że do czasu wejścia jej w życie skończy się wojna rosyjsko-ukraińska.

- Będziemy sobie łamać nogi (w pośpiechu), chcąc nawiązywać stosunki handlowe z Rosją – powiedział Fico.

Słowacki premier podkreślił, że nie jest możliwe złożenie do TSUE wspólnego pozwu razem z Węgrami i dlatego każdy kraj wystąpi osobno, ale Bratysława i Budapeszt będą koordynować działania.

Rosyjski gaz stanowi obecnie około 30 proc. dostaw tego surowca na Słowację. Według władz w Bratysławie, ewentualne niedotrzymanie obowiązującej do 2034 roku umowy z Gazpromem mogłoby skutkować karą sięgającą nawet 16 miliardów dolarów. Obecnie gaz z Rosji płynie na Słowację przez Turcję i inne kraje, ale przepustowość tego połączenia jest niewystarczająca. W przeszłości Słowacja importowała gaz przez Ukrainę, która dwa lata temu nie przedłużyła umowy z Rosją w sprawie jego tranzytu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: