Producenci ciężarówek na celowniku Brukseli. Mają zapłacić rekordową karę za zmowę

Ze świata

ShutterstockUE: rekordowa kara nałożona na kartel samochodów ciężarowych

Najwięksi producenci samochodów ciężarowych zostali oskarżeni o zmowę cenową oraz opóźnianie wprowadzenia nowych technologii - informuje "Financial Times". Cztery koncerny mają zapłacić łącznie karę w wysokości 2,6 mld euro. To największa suma, jaką kiedykolwiek Komisja Europejska nałożyła na kartel.

Unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager nie ustaje w walce z monopolistami. Sześciu największych producentów ciężarówek jest o krok od całkowitej kontroli rynku. Inspektorzy komisyjni w styczniu 2011 roku zrobili nalot na ich biura. Teraz komisarz Vestager skierowała arkusz do zapłaty do takich koncernów, jak: DAF, Daimler, Iveco, Scania, Man oraz Volvo/Renault. Cztery spośród tych firm przeznaczyły już kwoty opiewające na 2,6 mld dol.

Rekordowa suma

Jak podaje "FT", zaangażowani w dyskusję nad karami przyznają, że spodziewali się nałożenia grzywny w tym roku. Oczekują, że nastąpi to prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku tygodni, chyba, że Komisja Europejska ją uchyli. Oczekiwana suma znacznie przewyższa poprzednią rekordową karę nałożoną przez Unię Europejską w 2012 roku. Winowajcą okazał się wówczas kartel produkujący kineskopy do monitorów i telewizorów, który wyłożył wówczas 1,4 mld dol. Komisarz Vestager porównywała akcję przeciwko kartelowi ciężarowemu do przełomowych konfrontacji monopolowych, jakie toczyła z takimi gigantami jak Google czy Gazprom. Według dokumentów, do których dotarł "Financial Times", dochodzenie Vestager skupia się głównie na działalności tych sześciu firm w latach 1997- 2011.

Temat spalin szczególnie wrażliwy

Zarzuty dotyczą kilkunastu przypadków rzekomego ustalania cen przez przedsiębiorców. Po emisyjnym skandalu z udziałem Volkswagena o wiele wrażliwszy stał się także temat spalinowy. Ukaranym firmom zarzuca się także zgodę na "podwyższanie cen oraz opóźnianie wprowadzenia nowych technologii emisyjnych". Polska obok Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, jest jednym z największych rynków transportowych w UE. Europa posiada 600 tys. przewoźników - głównie małych graczy. Vestager podkreślała, że wszelkie zmowy cenowe pomiędzy producentami ciężarówek prowadzą do wzrostu cen wielu produktów - od żywności po meble.

Ciężarówki, choć stanowią zaledwie 5 proc. aut na drogach, odpowiadają za 25 proc. emisji spalin.

Uchylić się od płacenia

Rekordowa kara opiewa łącznie na 2,6 mld euro. Firma DAF wyłożyła 945 mln dol., Iveco 500 mln dol., Daimler 600 mln euro (672 mln dol.) a Volvo 2,7 mld koron szwedzkich (444 mln dol.) - podaje "FT".

Według informatorów, MAN należący do grupy Volkswagen, może zwyczajnie uniknąć płacenia kary. Scania, która także jest własnością koncernu Volkswagen, nie dołożyła żadnych pieniędzy do "mandatowego koszyka".

Firmy brały udział w dochodzeniu, a jedna z nich zaznaczyła, że będzie odwoływać się od negatywnej decyzji.

Na tym nie koniec

Prawnicy zastrzegli, że dokonanie wpłat przez firmy wcale nie oznacza, że komisja nie nałoży na nie jeszcze większych kar. Według przepisów UE, mogą one spotkać się z nałożeniem mandatu w wysokości 10 proc. ich globalnego obrotu. W zależności od tego, jakie marki będą pociągnięte do odpowiedzialności, łączna kara może wynieść nawet 10,7 mld euro. "FT" cytuje komentarz zaangażowanej w sprawę osoby, która zdradziła, że nałożone kary uznawane są za "ekstremalnie wysokie", a dwóch przewoźników negocjuje z Komisją złagodzenie kary. Jako argument podają fakt, że potencjalny mandat może wywołać poważne problemy finansowe. Mandat jest często wstępną karą finansową dla firm, którym zarzuca się uczestnictwo w kartelu. - Czekamy z dużym zainteresowaniem na decyzję komisji - powiedział Jack Semple, dyrektor polityki brytyjskiego stowarzyszenia Road Haulage Association, które skupia członków przemysłu transportu drogowego. - Jeśli będą to rekordowe kary, uznamy to za wystarczające konsekwencje. Komisja odmówiła komentarza w tej sprawie, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że przypadek ten był dla niej "priorytetem".

Afera spalinowa wywołana przez VW spowodowała, że temat emisji stał się szczególnie wrażliwy:

Parlament Europejski chce śledztwa ws. afery spalinowej. Bieńkowska: KE nie ma uprawnieńTVN24 Biznes i Świat

Autor: ag//km / Źródło: Financial Times

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock