Kijów na wojnie z oligarchami. Oczyszczenie z korupcji warunkiem pomocy Zachodu

Ze świata

TVN24 Biznes i ŚwiatKijów na wojnie z oligarchami

Władze na Ukrainie po raz kolejny ograniczają wpływy swoich najbogatszych obywateli. Tamtejszy sąd podał w wątpliwość prawidłowość przetargów, które sprawiły, że w ręce oligarchów trafiły kluczowe państwowe przedsiębiorstwa energetyczne.

Sąd zajął się przetargami z 2013 roku dotyczącymi sprzedaży dwóch państwowych firm energetycznych: Dniproenergo i Donbasenergo. Zdaniem prokuratora, w przetargu mogły wziąć udział tylko z góry ustalone osoby, a ostateczna cena, za jaką sprzedano obie firmy była dużo poniżej rynkowej.

"Te prywatyzacje zostały opracowane w taki sposób, aby sztucznie stworzyć warunki do nabycia majątku państwowego przez konkretne osoby" - poinformował sąd.

Upór Poroszenki

Działania władz, prowadzone głównie przez upór prezydenta Petro Poroszenki, są wymierzone m.in. w oligarchę Rinata Achmetowa, blisko współpracującego z byłym prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem.

Koncern DTEK, należący do Achmetowa posiada 25 proc. udziałów w Dniproenergo, które nabył w 2012 roku, dwa lata po wyborze Janukowycza na prezydenta. Z kolei Donbasenergo kontroluje Ihor Gumienjuk, bliski przyjaciel Achmetowa i członek Partii Regionów.

W ub. miesiącu prezydent przyjął dymisję oligarchy Ihora Kołomojskiego ze stanowiska gubernatora obwodu dniepropietrowskiego. Przyczyną był konflikt z władzami centralnymi, który wybuchł, gdy oligarcha zajął wraz z uzbrojonymi ludźmi siedzibę Ukrtransnafty, państwowego operatora rurociągów naftowych, ponieważ zwolniono lojalnego wobec niego szefa tego przedsiębiorstwa.

Niektórzy posłowie chcą także ograniczyć władzę innego potentata Dmitro Firtasza, właściciela grupy DF, która kontroluje m.in. sieć dystrybucji gazu na Ukrainie. Choć Firtasz został aresztowany rok temu w Wiedniu pod zarzutem łapówkarstwa to wciąż kontroluje swoje imperium, zbudowane pod rządami Janukowycza.

Chcą chaosu

Działania przeciwko oligarchom stają się na Ukrainie coraz bardziej intensywne. Wszystko z powodu nacisków państw zachodnich uzależniających swoją pomoc dla kraju m.in od oczyszczenia jego państwowych przedsiębiorstw z oligarchów i korupcjogennych układów, które mają swoje korzenie jeszcze w czasach Związku Radzieckiego.

- Oligarchowie chcą chaosu, a nie porządku. Chcę deoligarchizacji kraju - powiedział Poroszenko w sobotnim wywiadzie udzielonym ukraińskiej telewizji.

Autor: ToL//km / Źródło: TVN24 Biznes i Świat, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: president.gov.ua